,

,
,

20 lutego 2013

BLISKIE SPOTKANIA Z PRZYRODĄ - DZIĘCIOŁ DUŻY

Dzięcioł duży jest naszym najpospolitszym i najczęściej spotykanym gatunkiem rodziny dzięciołów. Jest stworzony do poruszania się na drzewach. Świadczą o tym mocne nogi, palce zwrócone przeciwstawnie (dwa do przodu i dwa do tyłu). Ułatwia to pewny chwyt i przyczepność dzięki ostrym pazurom. Ogon dzięcioła jest dodatkowo usztywniony co zapewnia znakomitą podporę dla ptaka siedzącego na pniu czy gałęzi. Podobna cecha ogona jest widoczna u pełzaczy i tęgosterów. Dziób jest kształtu dłuta, ostro zakończony. Dzięki chrzęstnym połączeniom czaszki dzięcioł nie odczuwa wstrząsów, które powstają podczas uderzeń w twarde drewno. Większość dzięciołów spędza całe swoje życie na drzewach i rzadko schodzą one na ziemię, nie oznacza to, że nie ma wyjątków od reguły. Dzięcioł zielony i zielonosiwy chętnie poszukują pokarmu na ziemi. Pozostałe robią to sporadycznie, kiedy plądrują gniazda mrówek. Nie zawsze dzięcioły traktują mrówki jako źródło pożywienia. Korzystają z nich także w celu pozbycia się pasożytów znajdujących się na skórze i piórach.
Już niedługo będzie można usłyszeć i zobaczyć bębniące dzięcioły. W lesie i dużych zadrzewieniach jest to wspaniała muzyka wiosny. Polecam każdemu miłośnikowi przyrody.
Dzięcioł duży to nasz najpospolitszy ptak z tej rodziny. Fot. MM
Mimo tylko trzech barw u tego gatunku jest on wyjątkowo piękny. Fot. MM
Czasami ptak musi się nagimnastykować w poszukiwaniu pokarmu. Fot. MM

Dzięcioł to typowy alpinista. Wspinanie to jego życie. Fot. MM
Dzięcioł duży - samica na orzechu włoskim. Fot. MM

18 lutego 2013

SARNY I ICH UCZUCIA


Czy zwierzęta mają uczucia podobne do nas i czy w sposób podobny przeżywają to co my? Wiemy że odczuwają ból i strach ale co z miłością i uczuciami takimi jak sympatia wobec osobnika z tego samego gatunku. Wiele razy obserwowałem sarny i pewnego dnia zobaczyłem dwie kozy schodzące z wału. Nie zwracały na mnie uwagi i spacerowały po łące. Jedna z nich podeszła do drugiej i czule musnęła ją czubkiem nosa w pyszczek. Wyglądało to jak gest przyjacielski. Jedna z tych kóz była nieco mniejsza i prawdopodobnie była to scenka - matka - córka.
Koza wspinająca się na wał. Fot. MM
Dwie kozy, kroczące po łące. Fot. MM
Relacje zwierząt i ludzi są podobne. Fot. MM

Z PIEŚNIĄ NA DZIOBIE

Pod koniec lutego zima nie budzi obaw. Takie pozorne uśpienie i mały mróz mogą wprowadzić w błąd. Zima przecież trwa jeszcze w marcu. Czasami mrozi w kwietniu i sporadycznie w maju - były takie przypadki, kiedy mróz niszczył rozwinięte kwiaty drzew owocowych. Ptaki o tej porze wydają się być napełnione wiosennym nastrojem. Wiele z nich zaczyna śpiewać, zmieniają się nawet głosy nawoływań. Chodząc pomiędzy łąkami, a dużymi zadrzewieniami śródpolnymi, miałem okazję usłyszeć śpiew godowy jastrzębia. Nie jest on porównywalny ze śpiewem ptaków wróblowych, ale za to ciekawy. Brzmi jak seryjne szczeknięcia: ciek, ciek, ciek, ciek, ciek. Głos tokowy jest powtarzany przez samca co jakiś czas. Trudno wypatrzeć siedzącego jastrzębia w gęstwinie i plątaninie gałęzi drzew. Dopiero kiedy podrywa się do lotu można go zobaczyć. Na rzece krzyżówki już ustalają swoje miejsca w hierarchii. Pozostałe kaczki także tokują, z całą gamą różnych zachowań i dźwięków w formie gwizdów, mlaśnięć i pochrapywań. Kormorany na głowach mają białe czupryny z piór. Ptactwo wcześniej przygotowuje się do lęgów mimo zimowego miesiąca i zalegającej pokrywy śnieżnej. Chęć zdobycia partnerki jest silniejsza, a niżeli ciężkie warunki pogodowe.
Wisła - koniec lutego. Fot. MM
Na tych dużych dębach chętnie przesiadują bieliki. Fot. MM
Zimowy łowca czeka na ofiarę, którą o tej porze roku stanowią drobne gryzonie, czasami ptaki. Srokosz jest wytrwałym i cierpliwym myśliwym. Nie przeszkadza mu nawet sąsiad siedzący na tym samym krzaku - w postaci myszołowa. Fot. MM
Dostojny samiec nurogęsi. Fot. MM
Stadko kormoranów, widoczne samce w szacie godowej. Fot. MM
Mewa białogłowa w locie. Fot. MM


17 lutego 2013

RZADKIE GATUNKI PTAKÓW OBSERWOWANE W 2012 I 2013 ROKU

Rok 2012 był dobrym rokiem jeśli chodzi o bogactwo awifauny. Szczególnie ciekawe i rzadkie gatunki można było zobaczyć w okresie wiosenno - jesiennym na przelotach. Oto wybrane gatunki obserwowane w 2012 roku w gminie Koszyce i Proszowice.

2012 gm. Koszyce

-bielik
-myszołów włochaty
-kobczyk
-błotniak zbożowy
-cyranka
-cyraneczka
-gągoł
-mewa białogłowa
-czapla biała
-bocian czarny
-biegus zmienny
-biegus mały
-biegus malutki
-batalion
-kwokacz
-dzięcioł czarny
-żołna

gm. Proszowice

-dudek
-ortolan
-białorzytka

2013 rok gm. Koszyce

-bielik
-myszołów włochaty
-gągoł
-mewa białogłowa

gm. Proszowice

-dzięcioł czarny

10 lutego 2013

UKRYTY DRAPIEŻCA

Dzisiejszy dzień nad Wisłą nie był zbyt mroźny, bo około -4 stopni. Zdążając w kierunku rzeki natknąłem się na dwie samiczki gila przemykające w zakrzewieniach. Jedna z nich zjadała zeschnięte owoce jeżyny. Rzeka wydawała się uśpiona, krzyżówki pływały wokół wyspy, podobnie jak stadko nurogęsi. Nic nie zwiastowało czającego się w ukryciu niebezpieczeństwa. Na dużym dębie na drugim brzegu siedział przyczajony bielik - młody osobnik. Był przytulony do gałęzi, czaił się na zdobycz. Wrony siwe trochę przeszkadzały w tej strategii łowieckiej, ale ptak nie zwracał uwagi na ich skrzeczenie. Siedział i obserwował okolicę. Postanowiłem, że udam się dalej i za barkami usłyszałem wrzask ptasi - krzyżówki i nurogęsi poderwały się do lotu a między nimi bielik. Niestety tym razem atak był chybiony. Drapieżnik ponownie usiadł na drzewie i pojawił się też drugi osobnik, który później odleciał a nasz łowca pozostał sam i znowu wypatrywał. Miejsce nie było dobre na efekt zaskoczenia. Ptak siedział może 15 minut i zrezygnował. Polowanie bielików nie kończy się sukcesem od razu, czasami ptaki te muszą zadowolić się znalezioną padliną.
Mimo zimna i śniegu daje się już słyszeć godowe pieśni bogatek, jastrzębi i trznadli. Wiosna jeszcze daleko ale zwierzęta czują już zmiany zachodzące w przyrodzie - przybywa dnia.

Wyniki dzisiejszej obserwacji nad Wisłą (Witów, Morsko):

- bielik 2 (juv.)
- myszołów zwyczajny 4
- bażant 5
- kormoran czarny 12
- mewa białogłowa 6 (1juv)
- krzyżówka 12
-gągoł 5
- nurogęś 8
- czernica 3 (1m, 2fm)
- dzięcioł duży 2
- sroka 1
- kruk 1
- wrona siwa 5
- sójka 3
- gil 2 fm
- trznadel 10
- czyż 15
- kwiczoł 2
- bogatka 2
- mazurek 10
- jastrząb 1m
Gil - samica. Fot. MM
Samice żerowały na resztkach dzikiej róży. Fot. MM
Samiec jest czerwony (na zdjęciu samica) Fot. MM
Bielik - drugie podejście. Fot. MM
Ptak nie miał dziś szczęścia. Fot. MM
W locie. Fot. MM
Przyczajony drapieżca. Fot. MM
Bielik byl nękany przez wrony. Fot. MM
Stadko czernic. Samiec po prawej. Fot. MM
Czernice pojawiają się w stadach mieszanych. Fot. MM
Myszołów zwyczajny. Fot. MM
Dzięcioł duży. Samiec. Fot. MM
Dzięcioł duży. Fot. MM

HALO I PTAKI

Wczoraj można było obserwować niezwykłe zjawisko - halo słoneczne, wyglądające jak złowieszczy omen wokół słońca. W istocie ten efekt optyczny powstaje z załamania światła w kryształkach lodu znajdujących się w chmurach typu pierzastego. Mogą występować różnorodne i różnokolorowe rodzaje halo. Zjawisko występuje wokół słońca i księżyca.
 Słoneczny okrąg nie przeszkodził nam jednak w obserwacji zimowej ptaków żyjących na polach i łąkach. W zadrzewieniach śródpolnych i tych przyległych do ogrodów i domostw dominowały dzwońce, mazurki i wróble. Dało się także podpatrzyć grubodzioba i dzięcioła dużego. Na polach i rozległych łąkach widzieliśmy bażanty i myszołowa patrolującego z wysoka okolicę. Głęboka pokrywa śnieżna utrudnia poruszanie się i zdobywanie pokarmu. Dobrze radzą sobie w tak ciężkich warunkach sarny i zające. Sarny rozgrzebują racicami śnieg i poszukują zielonych części roślin, suchej trawy. Pokarm ten nie jest bogaty w składniki odżywcze. Zwierzęta muszą nieustannie poszukiwać nowych źródeł pożywienia. Zające chowają się i śpią w kotlinkach - są to swoiste dziury w śniegu. Szarak wystawia jedynie czubek głowy i przypomina z daleka grudkę ziemi na polu. Zrywa się do ucieczki w ostatniej chwili powodując w drapieżniku uczucie zaskoczenia. Aktywność zwierząt można obserwować na śniegu, gdzie pełno tropów i śladów  (żerowania, miejsca oddawania moczu i odchodów).
Zaspy śnieżne jednym zwierzętom utrudniają życie, dla innych są bezpieczną kryjówką. Fot. MM
Wróbel domowy. Fot. MM
Dzięcioł duży chętnie korzysta z nasion szyszek świerkowych. Zimą stanowią one duży procent diety tego ptaka. Fot. MM
Efekt halo słonecznego jest zjawiskiem optycznym powstającym na skutek załamania światła w kryształkach lodu. Fot. MM
Dzięcioł duży zastanawia się, którą szyszkę wybrać. Fot. MM
Efekt ten przypomina złowieszczy omen, zwiastuje często zmianę pogody. Fot. MM
Myszołów patrolujący łąki i pola. Fot. MM
Grubodziób w zadrzewieniach. Fot. MM

7 lutego 2013

BIAŁY PUCH POWRACA

Zima to nieprzewidywalna pora roku. Występują czasami odwilże i cieplejsze dni, które utrzymują się przez dłuższy czas, co może mylnie nastawiać ludzi i przyrodę do wiosny. Gwałtowny nawrót złej i śnieżnej pogody może być zabójczy dla wielu gatunków zwierząt, które rozmarzyły się kilkoma cieplejszymi dniami. W karmnikach w czasie odwilży jest pusto, ptaki nie zaglądają do niego mimo różnych oferowanych przez ludzi smakołyków. Śnieg i mróz zmusza do szukania pokarmu i odnowienia wizyt w stołówce. Nie zapominajmy o ptakach przez cały okres zimowy. One cały czas są w pobliżu i znają drogę do naszej stołówki. Jeśli nie znajdą tam pokarmu zginą.
Dziś miałem nalot bogatek i dzwońców, które licznie przylatują do karmnika. Dzwońce preferują sypki, złożony z nasion pokarm. Pojawiają się też stadnie mazurki i stale przylatuje samica dzięcioła dużego na słoninę. Mazurki też raczą się wywieszaną słoniną. Mimo małych (mniejszych od dzwońca) rozmiarów, świetnie radzą sobie w konfrontacji z zielonymi przeciwnikami. Dzwońce nie są tak pewne siebie w starciu z mazurkiem. Przegrywają jedynie z dzięciołem dużym, który nie pozwala na ucztowanie wtedy kiedy on konsumuje. Wszystko to można wywnioskować z obserwacji ptaków tuż za oknem. Warto oglądać te zachowania.
Dzwoniec (samiec) i mazurek z charakterystyczną plamą na policzku. Fot. MM
Dzwoniec wygląda jak grubas przy szczupłym mazurku. Fot. MM
Ziarna lnu i prosa to przysmak tych ptaków, zjadają też z uwielbieniem słonecznik i orzechy. Fot. MM
Każdy znajdzie coś dla siebie. Fot. MM
Bogatki co pewien czas podlatują do słoniny, dziobią i uciekają. Fot. MM
Amatorka tłuszczu - samica dzięcioła dużego. Fot. MM
Najważniejsze że można się posilić wysokoenergetyczną strawą. Fot. MM
Dzięcioły chętnie korzystają z okazji łatwego posiłku. Fot. MM

4 lutego 2013

DLACZEGO BIELIKI ZIMUJĄ NAD WISŁĄ W KOSZYCACH ?

Skąd biorą się bieliki w gminie Koszyce co roku zimą? Odpowiedź jest prosta. Rzeka w tym rejonie Polski jest specyficzna i zróżnicowana. Przyciąga jak magnes ptaki z różnych rejonów. Na zimowiska zostają tu rozmaite gatunki blaszkodziobych (głównie krzyżówka, gągoł i nurogęś). Czasami można zobaczyć czernice, okazjonalnie cyranki i cyraneczki (głównie jesienią i wiosną). Taka mnogość ofiar zwabia drapieżniki, nie takie jak myszołów - który bytuje tu cały rok ale potężne orłany jakim jest bielik. Na brzegach rzek leżą czasami martwe ryby wyrzucone przez wodę, lub jako resztki żerowania wydry. Padlina stanowi dużą bazę pokarmową tych majestatycznych ptaków. Z nastaniem wiosny przenoszą się w kierunku północnym na lęgowiska. Młode muszą zdobyć nowe rewiry i założyć rodzinę.
Potęga i wielkość bielika przysparza mu dużo kłopotów. Co pewien czas słyszymy w mass mediach o doniesieniach otrucia bielika, który pożywił się podłożonym i zatrutym mięsem. Odnotowuje się także nielegalne odstrzały tych ptaków. Sprawcy są często niewykrywalni, a postępowania umarzane z uwagi na niską szkodliwość społeczną. Bielik ledwo podźwignął się z kryzysu gatunku zagrożonego wyginięciem. Nadal jest on objęty ścisłą ochroną, także w stosunku do jego gniazd i obszarów otulinowych wokół gniazda.
Miejmy nadzieję, że rokrocznie będziemy podziwiać zimujące bieliki w gminie Koszyce. Szczególna przewaga ptaków młodych świadczy, że ćwiczą one tu swoje możliwości łowieckie. Pojawiają się też dorosłe ptaki. Bielik wprowadza niesamowity nastrój ilekroć pojawi się na niebie. Potęga skrzydeł pozwala mu bez wysiłku szybować.
Zachęcam do zimowych spacerów nad Wisłą i obserwację bielików.
Zdjęcie zostało wykonane w niedzielę 03.02.2013, na wycieczce ornitologicznej do Witowa. Widzimy tu ptaka młodego z ubytkiem lotek 2rzędu. Fot. G. Burzyński

3 lutego 2013

DZIÓB KONTRA DZIÓB

Dziś wybrałem się nad Wisłę z grupą ornitologicznych zapaleńców, pragnących przygód i niezwykłych spotkań z przyrodą. Ptaki są jednak nieprzewidywalne i nie można ich zamówić. Jest to bardzo ekscytujące w takich wycieczkach, ponieważ nigdy nie wiadomo co nas zaskoczy tuż za kolejnym drzewem. Przeszliśmy jakieś dwieście metrów i naszym oczom ukazał się duży drapieżnik o szerokich deskowatych skrzydłach. Bielik - młody osobnik szybował i patrolował okolicę, niedaleko pojawił się drugi - dorosły ptak. W tym dniu widzieliśmy także mnóstwo mew białogłowych, krążących nad naszymi głowami. Mijając urwiska i stojąc przy wale zobaczyliśmy potyczkę młodego bielika z myszołowem włochatym. Niecodzienny to widok. Bielik zrezygnował z walki i odleciał. Miłym akcentem na koniec wycieczki były nurogęsi, siedzące na wodzie. Oto gatunki stwierdzone dziś nad Wisłą:

bielik - 2 (1Ad., 1juv.)
myszołów zwyczajny - 4
myszołów włochaty - 1fm
bażant - 3 (1m, 2fm)
mewa białogłowa - 23
krzyżówka - 72
gągoł - 25
nurogęś - 5
łabędź niemy - 3 (1juv., 2Ad.)
kormoran czarny - 6
wrona siwa - 4
modraszka - 3
Zwalone drzewo. Fot. MM
Urwiska - Morsko. Fot. MM
Panorama Wisły. Fot. MM
Łabędź niemy. Fot. MM
Bielik - młody osobnik w locie. Fot. MM
Szybujący myszołów. Fot. MM