,

,
,

21 listopada 2012

SZAŁ W STOŁÓWCE

Ciekawski dzwoniec - samiec. Fot. MM

Mazurek pojawia się stadnie. Fot. MM

Piękne skrzydła dzwońca. Fot. MM

Samiec w całej okazałości. Fot. MM

Mistrz łuskania słonecznika. Fot. MM

Zielony w okienku. Fot. MM

Bogatka. Fot. MM

Sikory zjadają większość oleistych nasion. Fot. MM

Samiec - dzwoniec. Fot. MM
Karmnik wystawiony w Centrum Kultury i Wypoczynku przeżywa codziennie prawdziwe oblężenie ptaków. Przewiduję, że kiedy spadnie śnieg i zrobi się mroźnie ptaków będzie jeszcze więcej. Obserwowałem tam głównie bogatki, za raz na drugim miejscu pojawiają się dzwońce, mazurki, modraszka i czasami pojawiają się sierpówki. Obserwując ptaki można zobaczyć które osobniki danego gatunku dominują nad innymi chcącymi się posilić. Bogatki są niezwykle inteligentne, dominują w stołówce, przepędzają się na wzajem, a także innych gości. Dzwońce też nie pozwalają nad sobą panować innym ptakom. Otwierają szeroko dzioby i stroszą skrzydła. Warto obserwować jak ptaki postępują wobec siebie, jak jedzą, czy są płochliwe względem człowieka.

18 listopada 2012

RZADKI GATUNEK

Mgła nad łąkami opadła i wyszło słońce. Fot. MM
Gil - samica. Fot. MM
Sarna skubała trawę na łące. Fot. MM
Samica błotniaka zbożowego to rzadki widok dla obserwatora.  Jest to niezwykle trudny gatunek do oznaczenia w terenie. Fot. MM

Dzisiejszy dzień był piękny - słoneczny i pełen ptaków. Wybrałem się na obserwacje niedaleko rzeki Szreniawy jest mały zagajnik o podmokłym podłożu. Obok znajdowało się pole kukurydzy - z którego korzystały sójki, dzwońce, bażanty i inne ptaki. Grząski grunt nie pozwala na wjechanie tam kombajnowi, co jest bardzo dobrą nowiną dla zwierząt. W zagajniku widziałem samicę gila, mnóstwo dzwońców, zięby, czyże, bogatki, modraszki, samicę kosa i inne ptaki. Wychodząc z bagnistego terenu szedłem przez trzcinę, łąki, aż do rozwidlenia gdzie łąki rozpościerają się po okolicy. Na niebie pojawił się dość duży ptak. Wygląd jastrzębia, a sylwetka błotniaka. Ciężki ptak do oznaczenia. Wygląd skojarzyłem z błotniakiem łąkowym i błotniakiem zbożowym. Ten osobnik był samicą co utrudniało identyfikację w terenie. Najważniejsze, że zrobiłem kilka zdjęć co ułatwiło rozpoznanie. Po weryfikacji w literaturze i moim początkowym typie - błotniak zbożowy 70% okazało się to słusznym rozumowaniem. Błotniak zbożowy samica - prawdopodobnie dorosła. W Polsce to gatunek prawdopodobnie już nie gniazdujący. Spotyka się go nielicznie na przelotach.

ZAMIESZANIE W KARMNIKU

Karmnik wprawia ptaki w szał żerowania. Czasami zapominają o zagrożeniach, które na nie czekają. Niedaleko widocznego na zdjęciu karmnika, za domem czaił się krogulec. Jeśli mamy karmniki blisko domów warto zabezpieczyć je przed kotami. Fot. MM
Samczyk bogatki wpadł w moje ręce. Na szczęście nie potłukł się bardzo w starciu z szybą. Fot. MM
Ptak doszedł do siebie i odfrunął w kierunku stołówki. Fot. MM
Od dłuższego czasu już mam wystawiony karmnik i regularnie sypię tam ziarno słonecznika niełuskanego. Codziennie przylatują chmary sikor (głównie bogatki), pojawiają się też dzwońce i mazurki. Dziś w całym zamieszaniu przedwieczornego żerowania jedna z bogatek niefortunnie uderzyła w okno i chwiejnym lotem wpadła w cyprysy sąsiada. Podszedłem do niej i zobaczyłem, że ptak żyje, ma szeroko otwarty dziób. Ostrożnie wziąłem go w dłoń. Sikora siedziała spokojnie i mrużyła czarnymi oczkami. Trwało to może z dziesięć minut. Postanowiłem sprawdzić czy nic jej nie jest i posadziłem ją na palcu. Ptak reagował na okrzyki pobratymców uwijających się w karmniku. Po chwili odleciał na pobliskiego orzecha. Obserwowałem go jeszcze przez pół godziny. Wydawało się, że oszołomienie minęło i sikora (samiec) poleciała znowu żerować w karmniku. Takie rzeczy się zdarzają, ptak pod pewnym kątem widzi okno jak lustro i rozbija się o nie. Nie pomagają nawet odstraszacze w postaci naklejek na szybie. Sami możemy zobaczyć, że odpowiednio się ustawiając nie widać naklejki na szybie. Podobne dramaty na większą skalę dzieją się w pobliżu ekranów dźwiękochłonnych, gdzie ginie masa gatunków.

9 listopada 2012

PTASIA OSPA - ZAGROŻENIE W KARMNIKU





PTASIA OSPA (Avian Pox) to choroba wirusowa o dwóch fazach, formach przebiegu. Pierwszy objawia się guzowatymi naroślami wokół oczu, dzioba, ale guzy mogą występować na całym ciele. Pierwszy typ choroby jest bardziej łagodny, czasami jednak może ograniczyć widzenie ptaka, czy narosnąć tak w okolicach dzioba, że utrudni mu to zdobywanie pokarmu. Strupy z czasem odpadają pozostawiając blizny. Wirus gromadzi się w tych obrzmieniach i namnaża się. Drugi typ choroby ma charakter błoniczy, może doprowadzić do śmierci ptaka, choroba atakuje gardło, tchawicę i utrudnia oddychanie.

Wirus jest przenoszony przez owady, a  w okresie jesienno-zimowym jest zmorą ptasich stołówek i karmników. Należy co jakiś czas odkażać karmnik. Jak to robić? Ja  przelewam karmnik wrzątkiem kilka razy i suszę. Później wystawiam i dokarmiam dalej. Można stosować wybielacz (bez chloru), nie stosujmy środków chemicznych aby nie zaszkodzić ptakom. Czyszczenie karmnika uchroni przed zjadaniem pokarmu, zanieczyszczonego odchodami, resztkami psującymi się w ptasiej stołówce.

Przez kilka dni obserwuję osobnika - samicę bogatki, która ma torbiel w okolicach oka. Stwierdzenie zainfekowanego osobnika uświadomiło mi, że odkażanie jest potrzebne częściej niż piszą o tym w literaturze ornitologicznej. Czystość to podstawa zdrowia ptaków, a możliwość zarażenia się trzeba zminimalizować do zera. Chory osobnik nadal przylatuje i pobiera pokarm z karmnika. Czy przeżyje okaże się w czasie. Czasami strupy, które odpadły mogą zainfekować i osłabić organizm co w efekcie może prowadzić do śmierci, a także narazić na ataki drapieżników.

Ptasia ospa jest chorobą która dotyka wszystkich gatunków ptaków. Głównie z dzikich gatunków chorują wróblowe, siewki, blaszkodziobe, papugi, gołębie, drapieżne. Stopień rozwoju choroby i formy zgrubień chorobotwórczych mogą być różne.

Jeśli uda mi się zrobić zdjęcie osobnika chorego zamieszczę go w najbliższym czasie, a wszystkim ptakolubom posiadającym karmniki przypominam - dbajcie o czystość w stołówce.
Więcej na :

3 listopada 2012

OBSERWACJA NAD WISŁĄ

Myszołów w locie. Fot. MM
Słońce listopadowe. Fot. MM
Żurawie w locie. Fot. MM
Fot. MM
Fot. MM
Fot.MM
Dzisiejszy dzień zapowiadał się nieciekawie. Słońce zasłaniały chmury, później było tylko lepiej. Wyszło słońce i zrobiło się ciepło jak na przedwiośniu. Standardowe gatunki nad Wisła to: krzyżówki, nurogęsi i myszaki, które krążyły niby godowo. Widziałem nawet powietrzne fikołki myszołowów.
Obecnie widuję nalot raniuszków i wszelakiej drobnicy, a miłym akcentem jesiennym było spotkanie niewielkiego klucza żurawi. Przyznam szczerze, że w tym roku nie widziałem jeszcze kluczy gęsi, które w zeszłym roku były bardzo liczne. Licznie za to pojawiają się myśliwi i praktycznie co weekend polują i strzelają nieustannie. Żal zwierzyny, która żyje w ciągłym strachu. Sympatyczny zając chował się w krzakach rosnących blisko rzeki.
Z migrantów widziałem jeszcze koczujące szpaki, a dokładnie jednego osobnika.

WYNIKI OBSERWACJI:  godz. 09.00 - 12.04   WITÓW

wrona siwa 1
gawron 1
kruk 2
sroka 1
sójka 2
kawka 6
kos 1
kwiczoł 2
dzwoniec 2
wróbel 5
szpak 1
bogatka 3
modraszka 2
trznadel 4
szczygieł 4
raniuszek 5
gil 1
myszołów 4
jastrząb 1
krzyżówka 12
nurogęś 5
bażant 6
dzięcioł duży 1
dzięcioł czarny 1
żuraw 8