,

,
,

29 września 2013

ŚMIERĆ NA WYSOKOŚCI

Wiele zwierząt korzysta z rozmaitych urządzeń budowli, które nie są przeznaczone dla nich bezpośrednio, a służą człowiekowi. Do takich urządzeń i budowli należą: szlabany drogowe, w których często gniazdują drobne ptaki śpiewające; maszty, wieże kościołów, słupy wysokiego i średniego napięcia. Te ostatnie są przyczyną śmiertelności wielu gatunków i stwarzają dla nich poważne zagrożenie. Ważną rolą organizacji pozarządowych i przyrodników jest monitorowanie takich przypadków rażenia prądem i współpraca z energetykami.
Wiewiórka porażona przez prąd. fot. MM

28 września 2013

EUROPEJSKIE DNI PTAKÓW - PROSZOWICE WITÓW

Zapraszam serdecznie na tegoroczne wycieczki OTOPu z okazji Europejskich Dni Ptaków. Wycieczki mają charakter otwarty - każdy może w nich uczestniczyć. Przypominam o wycieczkach na terenie Małopolski - powiat proszowicki.

23 września 2013

EUROPEJSKIE DNI PTAKÓW 05.09.2013

Zapraszam wszystkich chętnych miłośników ptaków, obserwatorów, przyrodników do wzięcia udziału w sobotniej wycieczce z okazji EDP (Europejskich Dni Ptaków).
Wycieczka odbędzie się o godzinie 10.00 (zbiórka pod Domem Kultury w Proszowicach) 5 października (sobota). Zabieramy ze sobą gumiaki, lornetki, coś do jedzenia i ciepłe ubranie (w zależności od pogody).
Szczegóły wycieczek w Małopolsce znajdują się na stronie OTOPu.
http://www.otop.org.pl/obserwacje/wlacz-sie/europejskie-dni-ptakow/edp-2013-wycieczki-otwarte/malopolskie/

15 września 2013

ELEKTRYCY I DRWALE - O DWÓCH DZIĘCIOŁACH I SIERPÓWCE

Słupy elektryczne często są nieodzowną częścią krajobrazu. Przecinają pola, łąki, lasy po to abyśmy mogli cieszyć się prądem, oświetleniem itd. Zwierzęta często korzystają ze słupów, dla innych mogą być śmiertelną pułapką. Dziś słupy budowane są z bardziej trwałych materiałów takich jak żelbeton itp. Dawniej słupy stawiano z drewnianych pali z betonowymi wstawkami. Obecnie w niektórych miejscowościach można jeszcze zobaczyć takie relikty przeszłości.
 Dziś byłem świadkiem niezwykłego zajścia niczym z filmu o elektrykach i drwalach w roli głównej. Obsadzona była też sierpówka, jako ta niezadowolona z pracy owych fachowców. Na jednym z tych słupów siedział dzięcioł syryjski - samiec. Poznałem go najpierw po głosie, ponieważ z za słupa wystawał mu tylko kawałek dzioba. Ptak nawoływał przez jakiś czas, później wspiął się na czubek, siedział przez chwilę i prezentował się przed drugim dzięciołem - tym razem samcem dzięcioła dużego. Ów dzięcioł łomotał w słup, aż drzazgi leciały ze starego i suchego drzewa. Dzięcioł duży także postanowił zaprezentować swoje wdzięki i pokazać się na czubku słupa. Dumny ptak siedział i wyciągał szyję. Dość blisko siedziała sierpówka, która postanowiła przepędzić dzięcioła. Widocznie przeszkadzały jej stuki, które pochodziły od dzięciolego dzioba. Prawdopodobnie agresja sierpówki była wynikiem zajęcia przez dzięcioła stałej grzędy, na której gołąb odpoczywał i spał, leniwie spędzając dzień. Ptak ostatecznie przeleciał na pobliskie świerczki i trzymał się pasa drzew.
Słupy zrobione z drewna przyciągają dzięcioły, które mogą w nich wykuwać dziuple. Takie otwory są zajmowane przez inne dziuplaki, a czasami przez nietoperze lub osy.  Ku mojemu zdziwieniu widziałem kiedyś samicę dzięcioła zielonego na betonowym słupie. Czyżby chciała spróbować swoich sił? Nie wiadomo. Tam gdzie są dzięcioły warto je podpatrywać, bo są to jedne z najciekawszych ptaków.
Dzięcioł syryjski niczym ukryty elektryk - widać tylko koniuszek dzioba. Fot. MM
Syryjczyk wspinał się na szczyt słupa ....
...by móc podziwiać okolicę i pracującego sąsiada. Fot. MM
Dzięcioł duży pracował na słupie, szukając pokarmu. Fot. MM
Po pracy należy się odpoczynek. Fot. MM

Ptak przez chwile siedział i odpoczywał... Fot. MM
...gdy nagle pojawiła się sierpówka i przybliżała się do niego. Fot. MM
Złowieszczy grymas sierpówki mówił sam za siebie. Fot. MM
Gołąb zwyciężył . Pióra nad dzioby. Fot. MM
Dzięcioł musiał umknąć na świerczek. Fot. MM

13 września 2013

NIEOZNACZONY BŁOTNIAK

W zeszły wtorek obserwowałem ptaki w miejscowości Kowary, od zachodniej strony lasku. Na niebie pojawił się duży ptak o pokroju błotniaka - był to tegoroczny osobnik. Niestety nie udało się zidentyfikować gatunku z uwagi na słabą jakość zdjęć. Ptak znajdował się dość wysoko i szybko przeleciał za lasek. Konsultacja ornitologiczna zdjęć wykazała jedynie prawdopodobieństwo - błotniak stepowy lub łąkowy, wykluczając zbożowego. W tym roku, wiosną miałem podobną sytuację z osobnikiem, który pojawił się w Witowie i szybko czmychnął za wał. Zdjęcia nie dały jednoznacznego wyjaśnienia zagadki. W zeszłym roku pojawił się nad łąkami błotniak zbożowy - samica, która została prawidłowo oznaczona z dobrymi zdjęciami z terenu. Błotniaki są niezwykle ciężkie w oznaczaniu w terenie. Szczególną trudność sprawiają szaty młodociane i samice tych ptaków. Samce posiadają cechy, które da się zweryfikować i po nich oznaczyć gatunek.
Fotografia dokumentacyjna przedstawiająca błotniak w locie. Nie da się z niej wyjaśnić jaki to gatunek. Prawdopodobnie jest to błotniak stepowy lub łąkowy. Fot. MM

11 września 2013

WALKA O MIEJSCE NA LINKACH - PTASIE MIGRACJE

Linie wysokiego i średniego napięcia podobnie jak słupy są często odwiedzane przez ptaki. To dobry punkt widokowy na okolicę i dobre miejsce na spotkania przed wędrówką. Możemy zobaczyć na linkach i słupach całe stada ptaków siedzących, odpoczywających i hałasujących. Warto obserwować takie ptasie skupiska. Dostrzegamy w ten sposób pewne zachowania - niektóre gatunki siedzą blisko siebie - tolerując swoją bliskość, inne nie są skłonne do takich spotkań, a każda próba zbliżenia się w strefę prywatności grozi zatargiem, w którym mogą polecieć pióra. Wysokie linki obsiadane są często przez liczne stada: szpaków, grzywaczy, sierpówek, dymówek, oknówek, brzegówek, świergotków, makolągw itd.. Miejsce w szeregu jest ściśle określone w hierarchii.
Obserwowałem kiedyś siedzące na linkach stadko świergotków drzewnych (Anthus trivialis). Ptaki siedzą w różnych odstępach od siebie. Niektóre tolerują pobratymców inne nie są już takie przyjazne. Walczą i przeganiają osobnika, który za bardzo się zbliży. Swoją nerwowość wykazują machając ogonem w górę i w dół, podobnie jak pliszki.
Podczas przelotów jesiennych można zobaczyć mnóstwo świergotków drzewnych i innych podobnych gatunków. W locie odzywają się ostrym tciiiii, tciiiii.  Siadają często na linkach, na czubkach drzew iglastych i liściastych. Świergotek drzewny jest łudząco podobny do świergotka łąkowego. Różnią je jedynie ledwo widoczne cechy diagnostyczne. W terenie musimy wyostrzyć wzrok i zwracać uwagę na szczegóły w budowie i ubarwieniu ptaków. Szczególnie tych trudnych do oznaczenia gatunków, a teraz na przelotach to szczególny czas wypatrywania i domowych identyfikacji zdjęć przed komputerem.
Świergotek drzewny jest o tyle wdzięcznym ptakiem śpiewającym, ponieważ pozwala się podejść na znaczną odległość i można spokojnie dostrzec wszystkie szczegóły ubarwienia. Szczególnie ważne w identyfikacji kreski ( cieniutkie i podłużne u ś. drzewnego) i plamki ( grubsze i ułożone w sposób rozproszony u ś. łąkowego), znajdujące się na boku ptaka.
Świergotek drzewny siedzący na lince. Widoczna ciemno - kreskowana pierś i wąskie kreseczki na boku. Fot. MM
Świergotek drzewny - widok z przodu. Fot. MM
Na linkach chętnie siadają i odpoczywają stadka makolągw. Fot. MM
Świergotek drzewny jest niepozornie ubarwionym ptakiem, wszystkie te kreseczki i barwy upierzenia czynią go bardziej barwniejszego. Fot. MM
Z daleka ciężko oznaczyć świergotka drzewnego. Fot. MM
Pióra rozwiewane przez wiatr sprawiają, że obserwator może zobaczyć czarną plamę przez lornetkę. Może to wprowadzić w błąd. Fot. MM
Świergotek drzewny bardzo przypomina świergotka łąkowego. Fot. MM
Wśród świergotków przysiadła także samica kopciuszka. Fot. MM
Dobrze widoczna kreskowana pierś. Fot. MM
Napuszony ptak. Fot. MM
Sytuacja z życia wzięta. Na zdjęciu widzimy dwa świergotki drzewne. Ptak z prawej nie ma ochoty siedzieć w towarzystwie ptaka z lewej. Fot. MM
Ptak z prawej powoli zbliża się do siedzącego spokojnie osobnika z lewej. Fot. MM
Wywiązuje się awantura i szeroko otwarte dzioby. Ptak z lewej wygrywa w tej zaczepce. Zostaje sam na lince i może spokojnie wygrzewać się w słońcu.  Fot. MM

Z BOCIANEM CZARNYM W TLE

Wczesna jesień to najpiękniejsza pora roku. Światło słoneczne jest wtedy bardzo ostre, wyraźne - świat staje się nasycony kolorami i odcieniami. Dzień z każdą minutą staje się coraz krótszy co wywołuje zmiany w przyrodzie. Obserwator przyrody, a zwłaszcza ptaków musi spieszyć się by zobaczyć coś ciekawego popołudniową porą. Szczególnie piękne i malownicze są łąki w miejscowości Makocice, dochodzące do rzeki Szreniawy. Zamieszkują je rozmaite zwierzęta, a przede wszystkim różne gatunki ptaków. Łąki otoczone są kępami zadrzewień śródpolnych złożonych głównie z wierzb głowiastych, czasami też z topól. Blisko rzeki rosną olchy. Środowisko sprzyjające bioróżnorodności. Niedawno wybrałem się na spacer łąkami w Makocicach. Na niebie blisko zadrzewień przy rzece krążył duży ptak z rozłożystymi skrzydłami. Okazało się. że był to bocian czarny - młody osobnik z brązowożółtym dziobem. Na dużych topolach słyszałem stłumiony głos brzmiący do złudzenia jak dzięcioł duży, był to jednak jego podobny kuzyn - dzięcioł syryjski (białoszyi). Samica żerowała na pniu topoli, wciskając się w zakamarki pomiędzy gałęziami. Na wierzbowych, zeschniętych gałęziach polowały muchołówki szare. Nieopodal łąk na pobliskim polu siedział samiec pustułki i czatował na słupie, później przeniósł się na wysokie drzewo. Uwieńczeniem końca dnia b ył wspaniały zachód słońca i dymiące ogniska na polach. Niektórzy rolnicy wypalają ścierniska co jest nielegalnym procederem. Zachęcam do wspaniałych spacerów. Czuje się w powietrzu zapach jesieni, suszonego tytoniu, upraw, ziemi.

Dymiące ogniska o zachodzie słońca. Fot. MM
Zachód słońca nad łąkami. Fot. MM
Rzeka Szreniawa otoczona łąkami. Fot. MM
Pasy wyschniętego siana. Fot. MM
Zachód nad rzeką. Fot. MM
Muchołówka szara czatująca na owady. Fot. MM
Wytrwały ptak czeka na owada. Kiedy dostrzeże zdobycz podrywa się do lotu. Fot. MM
Bocian czarny w locie - osobnik młody. Fot. MM
Bocian czarny. Fot. MM
Łąka w Makocicach w ostrym słońcu. Fot. MM
Łąki wyglądają malowniczo w promieniach jesiennego światła. Fot. MM
Fot. MM
Fot. MM
Samica dzięcioła syryjskiego. Fot. MM
Ptak buszował w koronie topoli. Fot. MM
Dzięcioł bioałoszyi nie różni się na pierwszy rzut oka od swojego  kuzyna. Fot. MM
Tytoń. Fot. MM
Pustułka - samiec na zasiadce. Fot. MM
Na słupie. Fot. MM

9 września 2013

POLOWANIE PUSTUŁKI

Jesienne pola i łąki obfitują w różnego rodzaju gryzonie. Na polach leżą jeszcze pozostałości zbiorów, a także jarzyny okopowe w postaci marchwi, pietruszki. Raj dla mysz, norników, chomików i szczurów. Żerują intensywnie - za dnia i w nocy, często magazynując nadmiar pokarmu w norach - spiżarnia na cięższe i chłodniejsze dni. Wychodząc na powierzchnie z bezpiecznych kryjówek w ziemi, gryzonie narażają się na ataki drapieżników z powietrza. Mysz nie ma pojęcia, że jest obserwowana, a w tym czasie może oddawać się różnym czynnościom. Wysoko na linkach średniego napięcia obserwowałem samca pustułki, który wytrwale czekał na odpowiednią chwilę do ataku. W ciepły wrześniowy dzień warunki do polowania są wymarzone. Ptak doczekał się zdobyczy i po chwili widziałem jak pożerał szybko zdobycz (jakiś drobny gryzoń). Słupy niskiego napięcia oraz linie są wymarzonym miejscem na czatownię. Niektóre słupy mają mały postument, zanim zaczyna się pałąk z przewodami tworzący literę T. Na tym siedzisku widziałem wiele pustułek. Drapieżniki są czasami tak zawzięte i głodne, że polują z ziemi, siedząc na bruździe tuż przy wejściu do mysiej nory. Czasami taka strategia łowiecka jest opłacalna. Wymaga jednak poświęceń. Długie godziny przesiadywania w słońcu mogą osłabić czujność.
Samiec pustułki czatujący na lince. Fot. MM
Wytrwały łowca może spędzić dużo czasu na wypatrywaniu zdobyczy. Fot. MM
Ptak siedzący wysoko jest niewidoczny dla potencjalnych ofiar. Fot. MM
Pola i łąki pełne są gryzoni korzystających z jesiennych zbiorów. Fot. MM
Na polach toczy się nieustanna gra o życie. Fot. MM