,

,
,

31 lipca 2012

LICZENIE ŻOŁN W WITOWIE

Na ulubionym miejscu zasiadki siedziały dwa dorosłe osobniki z ważkami w dziobie. Fot. MM
Żołna preferuje różne miejsca odpoczynku, czy zasiadki. Fot. MM
Osobnik młodociany. Fot. MM

Czas wyczekiwania na ofiarę nie trwał długo, ponieważ dostępność pokarmu była duża. Fot.MM
Żołny tolerują swoją obecność i chętnie siadają grupami jedna przy drugiej. Fot. MM
Cała dziesiątka. Fot. MM
Osobnik dorosły na topoli. Fot. MM
Młode wyglądające z norki lęgowej. Fot. MM
Żebrzące maluchy i rodzic lecący dalej na łowy. Fot. MM
Norki było ciężko zlokalizować. Maluchy w razie zagrożenia milkną i chowają się do środka. Fot. MM

Z szerszeniem. Alternatywa dla ważki. Fot. MM
Znalazłem kilka zasiadek, niektóre były blisko rzeki i oddalone o około 200 metrów od kolonii. Fot. MM
Piękny widok z ważkami w dziobach. Fot. MM
Moim priorytetowym zadaniem w tym roku, było zlokalizowanie stanowisk lęgowych żołny (Merops apiaster) i policzenie wszystkich osobników, które znajdowały się w pobliżu. Mozolne próby szukania nor lęgowych nie dały szybkiego i oczekiwanego rezultatu. Na początku jak już pisałem było 3 dorosłe ptaki ( czyli jedna para i prawdopodobnie jakiś samotniczy osobnik). Kiedy zacząłem tam jeździć częściej ptaków zaczęło przybywać i na chwilę obecną jest 10 osoników (młode i dorosłe razem) - zostały policzone kiedy siedziały na wyschniętej topoli. To był poniekąd sukces dla obserwatora ptaków, ale każdy szanujący się ornitolog nie daje za wygraną. Ptaki były, ale co z miejscami ich wylęgu. Gdzie nory lęgowe? Ta zagadka nie dawała mi spokoju i postanowiłem obserwować dorosłe żołny z pokarmem w dziobie. Trop był bardzo dobry. Młode ptaki popiskują o ton inaczej niż dorosłe. Znalazłem dwie nory lęgowe na południowym stoku i południowo - wschodnim. Gdzie dokładnie nie zdradzę, dla bezpieczeństwa kolonii. Odległość obserwacyjna była utrudniona, ale misja okazała się powodzeniem. Być może ptaków jest więcej, podobnie jak i norek. Na stan obecny moja wiedza pozwala twierdzić, że jest 10 osobników. Obserwacje pokażą co jeszcze przed nami. Najważniejsze że młode są odżywione i zdolne do lotu, a pokarmu jest w brud. Szczególnie dużo ważek w okolicy sprawia, że żołny preferują tego typu pożywienie. Noszą także inne owady, ale głównie ważki.

30 lipca 2012

PUSZCZA SOLSKA

Borówka, cenny owoc i doskonały smak. Fot. K. Chojnacka
Kiełż zdrojowy w czystej rzece Jeleń. Fot. MM
Borówki występują w dwóch gatunkach, czarna i brusznica. Fot.MM
Rzeka Jeleń, malowniczy krajobraz. Fo. MM
Szlak czerwony prowadzi do rezerwatu Czartowe Pole. Fot. MM
Bagnisko w środku lasu. Fot. MM
Jeleń i jego rozlewisko. Fot. MM
Kładka na szlaku niebieskim. Fot. MM
Kładki były bardzo wygodne i świetne do obserwacji. Fot.MM
Szlak niebieski i czarny. Czarny prowadzi w głąb puszczy. Fot.MM
Las w słońcu. Fot. MM
Paprocie. Fot. MM
Las sosnowy pełen borówek. Fot. MM
Spróchniały pień potężnego drzewa. Fot. MM
Drewno, nawet martwe jest częścią świata przyrody. Fot. MM
Widok na dżunglę na Jeleniu. Fot. MM
Jeleń - rzeka jak w Amazonii. Fot. MM
PUSZCZA SOLSKA to ogromny kompleks leśny o zróżnicowanym kształcie, z przewagą drzew iglastych - sosny, świerka. Lasy są częścią Roztocza i graniczą z Puszczą Sandomierską i lasami Janowskimi. Największe miasta, znajdujące się na terenie Puszczy to Biłgoraj i Józefów. Puszcza łączy się także z Roztoczańskim Parkiem Narodowym. Dno lasu usiane jest borówkami: czarną i czerwoną (brusznicą). Rosną tu także wrzosy, mchy, porosty, paprocie i inne rośliny, grzyby i porosty. Puszcza posiada zróżnicowane środowiska, są tu lasy bagienne, sosnowe i świerkowo - sosnowe. Gdzieniegdzie występuje jodła. Puszcza usiana jest szlakami turystycznymi, a formami ochrony przyrody są tu rezerwaty (Nad Tanwią, Szumy, Czartowe Pole i inne), utworzono także Park Krajobrazowy Puszczy Solskiej.

OWADY
Złotka, wszędobylski owad. Na Roztoczu pospolity na łąkach i blisko lasu. Fot. K. Chojnacka
Biegacz gładki. Fot. MM
Żuk leśny - te osobniki zjadają grzyba. Owady te przerabiają masę martwej materii i same są pokarmem innych zwierząt, na przykład mrówek. Fot. MM
Przestrojnik trawnik. Fot. MM
Przeplatka. Fot. MM
Czerwończyk dukacik. Fot. MM
Przeplatka. Fot. MM
Wojowniczy chrząszcz - trzyszcz leśny. Fot. MM
Pracowite mrówki rudnice. Fot. MM
Trzyszcz leśny z upolowaną ofiarą 
Siwoszek błękitny. Fot. MM
Kraśnik szecioplamek. Fot. MM
Perłowiec malinowiec. Fot. MM
Zmorsznik czerwony. Fot. MM
Miedziak sosnowy. Fot. MM
Przedstawiciel pajęczaków - tygrzyk paskowany. Fot. MM
Kłopotek czarny - Fot. MM
Cała masa rozmaitych owadów, rzadkich i chronionych występuje w lasach puszczańskich. Niektóre z nich są szkodnikami drzew i ich larwy wygryzają tunele w zdrowym drewnie. Na piaszczystych ścieżkach można zobaczyć niewielkie chrząszcze trzyszcze leśne, które nieustannie polują na inne owady (mrówki, inne chrząszcze itd.). W razie zagrożenia natychmiast podrywają się do lotu i siadają kawałek dalej. Z bliska trzyszcz to prawdziwy lew z wielkimi rzuwaczkami sieje postrach na piasku. Szczególnie ciekawym owadem na suchej ściółce jest siwoszek błękitny. Ten niewielki szarańczak doskonale wtapia się w otoczenie i wygląda jak kawałek kory. W locie skrzydła są czarno-błękitne. Mimikra czyli umiejętność dostosowania się do otoczenia i udawanie otoczenia jest konieczne w świecie owadów - inaczej będziesz zjedzony. Las to jak wiadomo ogromna ilość drzew i drewna, które przyciąga amatorów twardego surowca. Widziałem wielu takich smakoszy. Jednym z nich był miedziak sosnowy. Hałaśliwy lot i duże rozmiary, oraz wygląd istoty z poza naszego świata zwiastuje właśnie miedziaka. Ten spory chrząszcz jest paskowany i szybko odlatuje. Larwy jedzą porażone drewno i korzenie sosnowe. Na dnie lasu biegają opancerzone czołgi w postaci rozmaitych gatunków biegaczy - chrząszczy polujących na ofiary na ziemi. Niektóre zjadają ślimaki, owady a nawet swoich kuzynów. Widziałem biegacza wręgatego i biegacza gładkiego o połyskujących na niebiesko bokach pancerza. Biegacz ten porusza się zwinnie i zjada ślimaki i mniejsze chrząszcze. Wszystkie biegaczowate są pod ścisłą ochroną gatunkową. Na szczególną uwagę zasługują rozmaite gatunki motyli. Szczególnie pełno ich na polanach, leśnych duktach i łąkach przyleśnych, gdzie tworzą się swoiste ekotony. Najliczniejsze są przestrojniki trawniki, przeplatki i modraszki - szczególnie dużo jest czerwończyka dukacika. W lasach szpilkowych nietrudno spotkać pracowite mrówki. Mrowiska mają czasami imponujące rozmiary. Owady walczą między sobą i walczą o przetrwanie w lesie pełnym drapieżników - ptaków i ssaków.

PTAKI
Dziupla w sośnie, wykuta przez dzięcioła czarnego. Fot. MM
Pliszka górska w rezerwacie Nad Tanwią. Fot. MM
Gąsiorek niedaleko restauracji czeka na obiad. Fot. MM
Trznadel. Fot. MM
Pliszka siwa - karmiąca. Fot. MM
Dzięcioł czarny - samiec. Fot. MM
Muchołówka szara. Fot. MM
Młody bocian biały - przysypia w słońcu. Fot. MM
Bociany szukają czegoś w gnieździe. Fot. MM

Krzycząca orzechówka. Fot. MM
Ptak rozglądał się na boki. Fot. MM
Orzechówka to ptak lasów tajgi. Fot. MM
Świergotek drzewny. Fot. MM
Świergotki widzialem w widnych sosnowych lasach . Fot. MM
Puszczę zamieszkują typowe gatunki związane z borami szpilkowymi. Najliczniej można spotkać sosnówkę, bogatkę, dzięcioła dużego, piecuszka, kowalika, muchołówki szarej. Okoliczne wsie zasobne są w gniazda bociana białego. W tym roku, prawie w każdym gnieździe było 3 młode z tego co widziałem przejeżdżając przez Susiec, Józefów, Oseredek itd. Największe dziuple wykuwa dzięcioł czarny. Bębnienie wiosenne jest potężne i niosące się echem po lesie. Zasobność pokarmu - głównie mrówek, przyciąga także inne gatunki dzięciołów - zielonego i zielonosiwego. Szyszki bogate w nasiona przyciągają nie tylko dzięcioły, które rozkuwają je w kuźniach, ale krzyżodzioby świerkowe i orzechówki. Te ostatnie udało się wypatrzyć na niebieskim szlaku za wodospadem na rzece Jeleń. Siedziały na wyschniętym świerku. Orzechówka preferuje bory o charakterze tajgi. Zjada głównie nasiona z szyszek, ale nie gardzi owadami i drobnymi kręgowcami. W  puszczańskich ostępach występuje jastrząb, krogulec w borze świerkowym, myszołów a w Parku Narodowym trzmielojad. Sowy reprezentują uszatka, puszczyk, w RPN sóweczka i puszczyk uralski. Na widnych, świetlistych zrębach widziałem świergotki łąkowe i piecuszki.

SSAKI


Jenoty w Puszczy Solskiej. Fot. MM
Ssaki, które widziałem w puszczy to łasica i jenot. Na rozlewisku rzeki Jeleń, gdzie są kładki po których można chodzić, naszą uwagę przykuł dziwny dźwięk - uuuuu łłłiiiiiiiiii, powtarzany co jakiś czas. Z zarośli na brzeg rzeki wyłoniło się dziwne zwierzę, ni to kuna ni to pies. Okazało się, że były to młode jenoty, a później dołączyła ich matka. Nigdy wcześniej nie widziałem jenota. Jak wiadomo jest to zawleczony ssak, niszczący naszą faunę rodzimą. Jako jedyny z psowatych zasypia w sen zimowy. Widziałem norę jenota. Nie śmierdzi z jej wnętrza tak jak z wnętrza nory lisa. W lesie żyją borsuki, kuny, gronostaje, a na łąkach susły perełkowane - rzadkie gryzonie. Na gałęziach drzew przemykają popielice i orzesznice a także koszatki. Większość z tych ostatnich trzech gatunków występuje w RPN. Nocą ssaki wychodzą i żerują. Nam udało się spotkać niewiele. W pierwszym dniu - zająca.

PŁAZY I GADY
Żaba trawna. Fot. MM
Żyworódka. Fot. MM
Żmija zygzakowata - groźny gad dla zbieracza borówek. Fot. MM
Żaba zielona. Fot. MM
Zwinka - pospolity gatunek w puszczy. Fot. MM
Padalec na szlaku niebieskim. Fot. MM
Gromadę GADÓW w Puszczy Solskiej licznie reprezentują jaszczurka zwinka, rzadsza jaszczurka żyworodna, padalec oraz żmija zygzakowata i gniewosz plamisty. Wszystkie z tych gadów widzieliśmy w puszczy, prócz gniewosza, który jest zagrożony wyginięciem i rzadki. Zbierając czarne borówki należy uważać na żmije, które wygrzewają się w słońcu i mogą ukąsić, nagle rozbudzone nadepnięciem. Zaniepokojone syczą i zwijają się w kłębek. Zwinięta żmija jest gotowa do ataku i należy ją pozostawić w spokoju.
Płazy, które widzieliśmy na rozmaitych szlakach leśnych to ropucha szara i żaba zielona. Występują tu rozmaite płazy - większość gatunków Polski z traszką grzebieniastą, salamandrą plamistą, kumakiem nizinnym  itd.

Zachęcam do odwiedzenia PUSZCZY SOLSKIEJ i ROZTOCZAŃSKIEGO PARKU NARODOWEGO. Na szlakach jest bardzo ciekawie i można dużo zobaczyć. Warto odkrywać oblicza przyrody rodzimej.