,

,
,

8 lipca 2011

EGZOTYCZNY OWAD W CENTRUM KULTURY W PROSZOWICACH

Gliniarz naścienny Fot MM.
Na pierwszy rzut oka przypomina czarną osę lub klecankę. Fot. Dawid Wrona
Postrach pająków. Fot. DW
 Dziś pracownicy Domu Kultury w Proszowicach odkryli ciekawy okaz owada, który wleciał do sekretariatu przez otwarte okno. Na pierwszy rzut oka wyglądał na dość dziwną osę. Po długiej weryfikacji okazało się że to nowy gatunek w Polsce i każde jego pojawienie się jest bardzo cenne dla naukowców. Egzotyczny przybysz to osa z rodziny grzebaczowatych - gliniarz naścienny ( Sceliphron destilatorum ). Pochodzenie gatunku to Azja zachodnia i południowo - wschodnia. Nieznana jest dokładnie przyczyna ekspansji gatunku na nowe - niezasiedlane wcześniej tereny. Gliniarz jest niezwykle drapieżny i poluje głównie na różne gatunki pająków - które zabija jadowitym użądleniem. Ofiarę zamyka w gliniastych dzbanach, które sam buduje i składa tam jaja. Larwy zjadają nagromadzony we wnętrzu pokarm.
Ostatnie stwierdzenie gliniarza naściennego jest z Krakowa - Łagiewnik z 2008 roku. Obecne z Proszowic jest najbardziej aktualne. Ciekawość świata dowiodła że warto oglądnąć to co wlatuje nam przez okno i nie wszystko należy potraktować od razu gazetą.

Z uwagi na duże zainteresowanie tematem odsyłam do linków:
http://birds-paintings.blogspot.com/2013/06/osa-z-dalekiej-azji-zuklandia.html
http://birds-paintings.blogspot.com/2011/07/sceliphron-curvatum.html
http://www.ibles.pl/w-prasie-o-ibl-1/wszechswiat/2009-rok/Egzotyczna_osa_w_Krakowie.pdf

84 komentarze:

  1. przypadkiem trafiłam na tę stronę, przeszukując informacji o gliniarzu. Wczoraj (czyli 10 lipca) zauwarzyłąm gliniarze u rodziców na strychu. Niestety, nim się dowiedziałam że to gliniarze i że są tak rzadkim okazem, został zlikwidowane (z obawy czy to nie szerszenie). Bardzo żałuję i liczę że może jeszcze jakiś się zjawi (było i ok 6-8 sztuk) zwłaszcza że sporo na strychu pająków i może byłby w końcu porządek.

    W każdym razie wygląda na to, że pojawiły się w małopolsce (nasza grupka pochodzi z nowosądeckiego).

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam!
    W piątek taki właśnie owad wpadł nam do domu, a później latał w ogrodzie ;) oczywiście nikt nie wiedział cóż to takiego, dodatkowo jego wygląd nie budził przyjaznych uczuć ;)
    Uznaliśmy to jako ciekawostkę przyrodniczą.
    Jakieś było moje zdziwienie, kiedy przed chwilą
    w biurze w pracy znowu spotkałam tego owada! Potwierdzam jego obecność w Polsce południowo-wschodzniej, dokłaniej wieś Dyniska, a teraz także w Rzeszowie, gdzie pracuję :)
    Pozdrawiam serdecznie!
    Dzięki temu blogowi dowiedziałam się, jak nazywa się ten nowy owad ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uff ...W końcu znalazłem odpowiedź co to za owad. Mieszka u mnie w podbitce pod dachem. Dzisiaj zauważyłem jednego takiego osobnika, wlatywał i wylatywał spod dachu. Lokalizacja Kocmyrzów czyli blisko Proszowic dokładnie 18 km.Czy one są niebezpieczne? kiejstut@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Te osy juz sie zadomowiły w Polsce. Długo sie zastanawiałem co zrobiło takie gniazdo z piasku pod oknem moich rodziców w Busku Zdroju a ostatnio taka osa wleciała mi do kuchni w moim mieszkaniu w Łodzi i była naprawde duża - 4-5cm długości!

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam serdecznie.Dziś znalazłem jedą w Opolu

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie niedawno sie pojawil ,mam 30 lat i nigdy takiej na zywo nie widzialem bylem przekonany ze to nowy gatunek lub jakis emigrant, i dzieki google znalazlem, nie przepadam za osami itp wiec pierwsza sztuke zabilem be zlitosci a nastepnego wypedzilem zdaje sie ze jest ich u nas wiecej... wroclaw 2011, pozdrawiam
    ps. zainteresowane posty prosze tu zostawiac na pewno odpowiem w niedlugim czasie

    OdpowiedzUsuń
  7. 2 dni temu to ustrojstwo wleciało mi do mieszkania na 6 piętrze, pierwszy raz coś takiego widziałem i dlatego szukałem informacji. Niestety musiałem to zabić bo mam noworodka w domu. Bieslko-Biała os. Złote Łany.

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie taki gliniarz zagnieździł się u nas w gołębniku, zrobił już 3 gliniane dzbanuszki i zaczął 4. Czy pozwolić by się mnożył?
    Dolnośląskie
    Pozdrawiam Zuzanna

    OdpowiedzUsuń
  9. Mialem to samo w domu, jak to zwalczyc ? Robi kokony z czegos podobnego do gliny mialem takich 7 schowane w pokrywie żyrandola. jesli kogos to ciekawi prosze o kontakt Gilinho1@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziś obok Wieliczki na moim oknie właśnie ten gatunek zobaczyłem, wypuścilem przez okno, widać że bardzo słaba była ledwo co sie ruszała i leciała. Od razu poleciałem sprawdzić co to było bo pierwszy raz na oczy coś takiego widziałem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam.
    Dziś pojawiło się to również u mnie w pracy. Wie ktoś może jak to skutecznie wytępić?

    OdpowiedzUsuń
  12. W ostatnim czasie widziałam 3 takie okazy :-)
    Lublin pozdrawia :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. w województwie lubelskim niedaleko Ukrainy także pojawił się ten gatunek owada. Na moim podwórku mają gniazdo w ścianie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nowy Glinik Podkarpacie strasznie głośne to stworzonko obudziło mnie i niestety musiałam to zabić, co wcale nie było łatwe. Ciągle uderzałam w to pantoflem, a to wstawało i próbowało lecieć wcale nie jest to słabe, a wręcz przeciwnie.... Wyczuwam, że będziemy mieć z tym wkrótce problem rodem z Egiptu...

    OdpowiedzUsuń
  15. witam pojawily sie umnie od dwoch miesiecy w garażu zrobily gniazdo Łączany malopolska powiat wadowice jakiws 20szt

    OdpowiedzUsuń
  16. A JA MAM KOKONY 10SZT.NA ZASŁONIE W MIESZKANIU W MAŁYM POKOIKU.CO MAM ZROBIC CZY BENDA ONE AGRESYWNE PO WYKLUCIU PROSZE O INFO.NA RAZIE NIE LIKWIDUJE ICH.SANOK CENTRUM

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam. Owady pojawiły się w Bodzentynie woj. świętokrzyskie. Na domu sąsiada na oknach pobudowane są gniazda.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzisiaj takie widziałem jak transportował glinę do dziury w ścianie/pustaku - Pilzno koło Debicy

    OdpowiedzUsuń
  19. Ostatnio tynkwałem ściany domu , te owady zbierały tynk z ziemi robią to do dziś.
    Mogę nagrać film

    OdpowiedzUsuń
  20. Prosimy o krótki film. Zamieścimy na blogu. Proszę wysłać na maila znajdującego się u góry po lewej stronie bloga. Jeśli może Pan podać miejsce (miejscowość) i województwo, w którym został stwierdzony owad to będę wdzięczny. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. na moim poddaszu nieopodal Wieliczki już było 5 kokonów, 3 były opróżnione. początkowo mysleliśmy że to pajęcza sprawka, zwłaszcza że zwiastunem były sparaliżowane (byliśmy przekonani że nie są martwe) pajaki znajdywane w różnych miejscach mieszkania. owad jest chyba bardzo rezolutny, bo ilekroć spotkałam go w domu (nie wiążąc jeszcze z kokonami) wylatywał przez uchylane przezemnie okno :) czy ktoś zna długość okresu larwalnego? i czy ta osa może użądlić człowieka tak samo jak nasze rodzime gatunki?

    OdpowiedzUsuń
  22. Proszę zaglądnąć do linków pod postem. Jest tam więcej informacji na ten temat. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Witajcie, mam 6 lat i dzisiaj postawiłem na alarm cały dom gdy zobaczyłem " podwójną osę z długimi nogami". Tata i mama szybko przylecieli do mnie i tez nie wiedzieli co to jest. Tata złapał owada do mojego owadobotano obserwatorium. Potem tata zaczął szukac co to jest. W między czasie babcia wypuściła osę, która znów przyleciała w to samo miejsce. Po dalszych oględzinach stwierdziliśmy ze to gliniarz naścienny ( tata wygooglał co to jest za tajemniczy przybysz:-)). Zadomowił sie na poddaszu wlatujac przez otwarte okno z kulka gliny wprost do otworu w suficie ( miejsce na halogen). Teraz wiemy ze buduje dzbanki z gliny:-). Wygląda bardzo ciekawie, szczególnie w locie ze swoimi długimi tylnymi nogami. Czy mamy sie czegos obawiać z jego strony?

    OdpowiedzUsuń
  24. Aha miejsce gdzie mieliśmy przyjemność zobaczyć tego owada to Stryszawa, małopolskie, 6 km od Suchej Beskidzkiej, niedaleko Zawoi.

    OdpowiedzUsuń
  25. Gliniarze żądlą jak pozostałe żądłówki ale nie są agresywne. polecam link: http://birds-paintings.blogspot.com/2013/06/osa-z-dalekiej-azji-zuklandia.html

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę mieć pecha, ponieważ poznałem to jakże milutkie stworzonko przez dwukrotne użądlenie podczas biegania w dwóch odległych od siebie o ok 50 km lasach na mazurach. W obu przypadkach poczułem (raz na nodze, raz na ręku) ukłucie i ledwo spoglądając na przyczynę automatycznie uderzałem w to ustrojstwo, zanim odpadło. Po drugim użądleniu wyszukałem w necie, co to za cudo. W artykule jest info: "użądlenie jest porównywalne z ukłuciem komara,mimo to kąsają bardzo rzadko". Chyba na mazurach są jakieś wściekłe, bo po pierwsze atakują niesprowokowane wyraźnym atakiem, po drugie ewidentnie czuć wchodzące żądło i boli (chociaż nie bardzo intensywnie) przez kilka godzin, po czym swędzi przez wiele dni. Gdy tylko po ponad tygodniu ustąpiło swędzenie po pierwszym użądleniu, wczoraj dostałem drugą dawkę jadu i dziś mam swędzący 9-cio centymetrowy zaogniony obrzęk na ręku. Raczej nie mam uczulenia, ukłucia komarów szybko mi zanikają, a użądlenie zwykłej osy oprócz naturalnego bólu na początku też nie zostawia długotrwałego śladu. Tak piszę dla ogólnej informacji, albo na wypadek, gdyby ktoś miał wątpliwości, czy nie pozwolić egzystować tym uroczym stworzonkom np. w pokoju swojego dziecka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Mazurach tego gatunku jeszcze nie stwierdzono. Jeżeli masz okazy lub zdjęcia, byłoby to bardzo interesujące. Nie obruszaj się, ale na ten moment musimy przyjąć, że to nie był Sceliphron sp.

      Usuń
  27. Jestem w szoku, mieszkam w Zakopanem i dziś mój syn znalazł gniazda cudaka w jednym pokoju na poddaszu w drewnianym domu. Baliśmy się że to osy i usuneliśmy gniazda. Gdybym wiedziała że to papusia pająki chyba jednak pozwoliłabym żeby sobie to u mnie mieszkało, bo w drewnianym domu pająki to plaga

    OdpowiedzUsuń
  28. Przez przypadek znaleźliśmy dzisiaj dany okaz, każde z nas myślało że to szkodnik, i zanim odszukaliśmy jaki to gatunek, został potraktowany klapką przez córkę. Mieszkamy w małej wiosce na podkarpaciu, koło Kolbuszowej i takiego owada to jeszcze u nas nie widziano:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wydaję mi się, że dziś wleciało to do mojego mieszkania w samym centrum Krakowa (okolice Biprostalu). Przyznam, że najpierw ubiłam, potem zaczęłam poszukiwać (niech wybaczą mi wszyscy fascynaci - średnio znoszę takie wizyty). Mój okaz nie miał chyba jednak żółtego paska między odwłokiem a korpusem i jego nogi były bardziej pomarańczowe, poza tym wszystko tak samo, włącznie z wywiniętymi czułkami - czy to wciąż owa egzotyczna osa?

    OdpowiedzUsuń
  30. Mogła to być klecanka lub inny gatunek osy z rodzaju Pimpla - one mają jasnopomarańczowe lub czerwone nogi w zależności od gatunku. Szkoda, że nie ma Pani fotografii owada. Łatwiej wtedy o identyfikację.

    OdpowiedzUsuń
  31. Jasło, podkarpackie - duży okaz przysiadł na szkolnym oknie po zewnętrznej stronie, zostawiłam go w spokoju z obawy o bezpieczeństwo uczniów.

    OdpowiedzUsuń
  32. Wczoraj, tj. 27 czerwca, taki osobnik wleciał do mojego mieszkania. Trochę się wystraszyłam, bo nigdy wcześniej takiego czegoś nie widziałam. Uderzyłam go łapka na muchy, a on nic - tylko się bardziej rozdrażnił. Normalnie od takiego uderzenia osa czy mucha od razu by padła, a na tym stworze w ogóle nie zrobiło to wrażenia. Potraktowałam go więc dezodorantem, a kiedy zobaczyłam, że trochę go to ogłuszyło uderzyłam packą raz jeszcze, ale z o wiele większą siłą. Tym razem skutecznie :) Zmartwiłam się, gdy mąż powiedział mi, że już nie raz widział takiego owada za naszym oknem. Czy to oznacza, że możemy mieć w pobliżu domu gniazdo? Czy jest on niebezpieczny dla ludzi? Mieszkamy w Kielcach.

    OdpowiedzUsuń
  33. Pińczów
    Dziś rano jeden osobnik wleciał do mojego pokoju, niestety nie opuścił go żywy.

    OdpowiedzUsuń
  34. W linkach poniżej można przeczytać więcej o tych owadach.

    OdpowiedzUsuń
  35. Dzisiaj wlecial na poddasze w miejscowości Stojanowice woj. Świętokrzyskie. Juz nie żyje. Podobnie w tamtym roku latało ich tez dużo.

    OdpowiedzUsuń
  36. Witam, kilka dni temu ten owad zagościł w moim mieszkaniu, okolice Pszczyny :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja również z ciekawości zaczelam szukać co to za dziwny owad, poniewaz mam niemowlę i boje sie usiąść z wozkiem pod domem. Owady te robia chyba sobie gniazda u nas w podbitce i latają w ta i z powrotem z jakimis kulkami. Nie jestem milosniczka owadów i zamierzam sie tego jak najszybciej pozbyc z obawy o zdrowie mojego malego alergika. Lubelskie gmina Wierzbica

    OdpowiedzUsuń
  38. Witam, dzisiaj widziany był w woj. Dolnośląskim, Okolice Kłodzka

    OdpowiedzUsuń
  39. Dzisiaj w naszym domu (okolice Łańcuta - podkarpackie) pojawił się ten owad - oczywiście przeżył i już jest na wolności :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Witam,
    jest obecny w Ustrzykach Dolnych i w okolicach. Ilość: bardzo duża

    OdpowiedzUsuń
  41. Dzis na poddaszu niestety zlikwidowałem 10 dzbankow.w środku były larwy i duzo martwych pająków.parę dni wcześniej widziałem kilka dorosłych osobników-ok.5 sztuk.Wieliczka
    A to zdjęcie dzbanków,niezbyt wyraźne ale dzbanki widać

    OdpowiedzUsuń
  42. witam,
    zaciekawiona głośnym bzyczeniem dobiegającym zza lustra w mojej łazience odkryłam, iż mamy lokatorów:-)
    po delikatnym poruszeniu lustra wyleciał zza niego jakiś owad, który na pierwszy rzut oka wyglądał jak osa, jednak wygląd ten wzbudził we mnie pewne wątpliwości z uwagi na fakt, iż stworzonko to wyglądało jakby było przecięte w połowie-podczas lotu tylna jego część jest opadająca:-) po ściągnięciu lustra okazało się,że do jego spodniej strony są przylepione trzy małe gliniaste kokony:-)
    zarówno chęć pokazania tego zjawiska mojemu dziecku jak i ciekawość tożsamości mojego nowego lokatora spowodowały, iż nie zdecydowałam się na jego eutanazję oraz likwidację glinianych gniazdek,po sprawdzeniu kim jest owy przybysz i utwierdzeniu się w przekonaniu, iż jest to na pewno gliniarz, zdecydowaliśmy, że na razie pozostanie z nami, zważywszy, iż nie jest agresywny- najczęściej wczesnym rankiem i popołudniem wlatuje przez uchylone okno łazienki, wchodzi za lustro, pobzyczy, pobzyczy, zostawi na podłodze resztki gliny, której nadmiar wypadnie mu podczas lepienia gniazdka i grzecznie odlatuje:-)
    Rzeszów pozdrawia

    OdpowiedzUsuń
  43. U mnie na ogrodzie to ma chyba jakieś gniazda bo jest tego bardzo dużo, ale są całe czarne :D

    OdpowiedzUsuń
  44. W Chęcinach koło Kielc również jest

    OdpowiedzUsuń
  45. Leszno, podkarpackie, od roku mieszkają na strychu... A i w ogrodzie ostatnio znalazłam.

    OdpowiedzUsuń
  46. Skiby koło Chęcin w świętokrzyskim też buduje gniazda. Efektownie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  47. U mnie (Opatów, woj. świętokrzyskie) tym roku pojawił się ten owad po raz pierwszy. Nie wiedziałam, co to jest. Sporo okazów odwiedza mój balkon. Dobrze, że już wiem, co to, ale czy są one groźne dla ludzi? Czy żądlą tak, jak osy? Czy jad jest niebezpieczny dla człowieka?

    OdpowiedzUsuń
  48. Zbieram dane do publikacji o Sceliphronach. Bardzo zależy mi na danych w jakich miejscowościach był obserwowany, datach i co najważniejsze okazach (lub zdjęciach pozwalających na oznaczenie). Będę zobowiązany za każdy kontakt, na pewno odpowiem. phalops===wp.pl (zamiast === małpa)
    pozdrawiam,
    Jacek

    OdpowiedzUsuń
  49. U mnie to już drugi jakiego widziałam . Dzisiaj wleciał mi do pokoju no i został potraktowany kapciem.

    OdpowiedzUsuń
  50. Mam tego Owada w poznaniu . Mogę go złapać nie uszkadzają go . Widziałem jak zrobił kokon na moich jeanach ... w srodku pająki.
    Ktoś chce zdjęcia albo film chętnie nagram .
    Egesszmegesteges@gmail.com

    Pozdrawiam z poznania

    OdpowiedzUsuń
  51. Dzisiaj zauwarzyłem tego Owada jak wleciał przez okno do pokoju i schował się do osłony od lampy przy suficie po kilku chwilach wyleciał przez okno i tak kilka razy, gdy zamnkąłem okno i ściągnąłem obudowe to znalazłem 3 pełne kokony i początek czwartego wszystkie 4 były razem połączone a w śodku świerze pająki. kokon zniszczyłem ale jego samego nie udało mi sie zlikwidować, może sam zrezygnuje bo po otwarciu ponownie okna wleciał znowu i prosto poleciał do tej osłony którą wcześniej opuściłem widać było że szukał kokonu po czym wyleciał, jeszcze raz próbował wlecieć ale go pogoniłem, może odpuści, zobaczymy co z tego wyjdzie. Mieszkam w Niemczech rejonie Badenia-Wirtembergia miasto Bonndorf.

    OdpowiedzUsuń
  52. Wczoraj Warszawa Kabaty blisko budynków metra, też spanikowałem ze względu na wielkość, dopiero jak już leżał godzinę martwy to się przyjrzałem, wszystko się zgadza to ten model.

    OdpowiedzUsuń
  53. Dziękuję wszystkim, którzy odpowiedzieli na moją prośbę. Odnotowuję wasze informacje. Ponieważ jednak w Polsce są dwa gatunki, a mogą też być następne, bardzo potrzebne są dobre zdjęcia lub okazy :) Szczególnie interesujące są obserwacje powyżej Wisły i Sanu.
    Będę zobowiązany za każdy kontakt, na pewno odpowiem. phalops===wp.pl (zamiast === małpa)
    pozdrawiam,
    Jacek

    OdpowiedzUsuń
  54. Witam, ten owad już w zeszłym roku pozostawił w mojej sypialni kilka kokonów, w tym roku znów 'wpada' do mnie. Dziś wylądowałam z moim kilkuletnim bratem na sorze. Został użądlony w ucho, zaczęło ono puchnąć i boleć, obrzęk miał intensywnie czerwony kolor. Brat dostał zastrzyki i leki. Został najprawdopodobniej użądlony przez tego owada po drzemce w moim pokoju (okna były zamknięte, a to był jedyny z wyjątkiem kilku much, owad którego widziałam w pomieszczeniu). Owad jest rzeczywiście bardzo rezolutny, gdy stałam przy oknie bał się wlecieć. Mieszkam na wsi na obrzeżach Wadowic (niedaleko Krakowa).

    OdpowiedzUsuń
  55. Dzisiaj zlokalizowane dwa osobnili w rejonie Dynowa (podkarpacie)

    OdpowiedzUsuń
  56. Witam. Dzisiaj zauważyłam owe owady u mnie na działce. Mieszkam w okolicach Skawiny. Mam nadzieje, że rzeczywiście owady te są niegroźne ponieważ mam małe dziecko... Chociaż po ostatnim wpisie zaczynam się martwić....

    OdpowiedzUsuń
  57. Kilka dni temu zauważyłam tego owada siedząc na tarasie. Przylatywał, przy ścianie bzyczał trochę inaczej niż lecąc i ją brudził. Z czasem zbudował małe tuneliki, które zamurował, tworząc wypukłą plamę.
    Właśnie znalazłam stronę szukając co to jest. Zastanawiam się, czy pozwalać mu na rozmnażanie? Małopolska, Więckowice gmina Zabierzów. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  58. Ups u mnie wlasnie sie pojawil w kuchni i sie wystrazzylam co to jest i sie Go pozbylam :-\

    OdpowiedzUsuń
  59. Dolnośląskie (gmina Lądek-Zdrój) też nawiedzone. Dla ciekawych, w szparach między książkami też im się podoba i bezpiecznie zakładają gniazda (takie gliniane kokonki ). może uda mi się dołączyć zdjęcie

    OdpowiedzUsuń
  60. Piotrków Trybunalski, owad wleciał polatał po biurze i wyleciał (ładny):)

    OdpowiedzUsuń
  61. Świętokrzyskie(gmina Secemin) dziś wleciał do domu,dzieci zrobiły alarm bo są alergikami i niestety dostał klapką wzięty za osę.Pierwszy raz widziałam taki okaz,piękny.Następnym razem go wypuścimy.

    OdpowiedzUsuń
  62. 24 czerwiec 2016 - był u mnie w kuchni (pomogłam mu wyleciec na wolność)- woj sląskie (Ruda Śląska)

    OdpowiedzUsuń
  63. Niepołomice. Jedna sztuka wleciała do mieszkania na pierwszy piętrze. Wypuściłam na wolność.

    OdpowiedzUsuń
  64. Kraków, Miasteczko Studenckie AGH, od 2 dni nas maltretuje, w godzinach porannych, wlatuje przez uchylone okno, i składa coś w rurze, która jest mocowaniem półki, został dziś potraktowany kacpciem, mamy jego nogę, mocny zawodnik bo się nie poddaje..ugryzł współlokatorkę w powiekę. Świństwo, którego trzeba się pozbyć, pozdrawiamy wkurzone mieszkanki akademika

    OdpowiedzUsuń
  65. dziś w miejscowości Będkowice (koło Krakowa) wleciał do pokoju przez otwarte okno taki właśnie owad jak podwójna osa, nóżki ma w paseczki czarno-żółte, na chwile obecna siedzi za oknem w moskitierze się niebawem usmaży w gorącu bo są straszne upały. Nie wiem co zrobić z takim insektem. Zabić? wypuścić? schwytać? Czy jego użądlenia są niebezpieczne? mój kontakt: neytirii@icloud.com

    OdpowiedzUsuń
  66. Podkarpacie Jaroslaw.. wlasnie utopilam w toalecie.. z obawy ze to szerszen i dzieciaczki mi pogryzie.. :(

    OdpowiedzUsuń
  67. Kilka dni temu złapałam taki okaz (w Busku Zdroju)do słoika,ale ze względów humanitarnych oddałam mu wolność.

    OdpowiedzUsuń
  68. Szczecno - Świętokrzyskie. Opisywany owad uwił sobie kokon na ścianie, ślimakowate wejście.

    OdpowiedzUsuń
  69. Kurów woj. lubelskie zauważyłam jednego osobnika na kwiatach przy mojej altance, i szukając informacji na temat tego ciekawego owada natrafiłam na ten artykuł.

    OdpowiedzUsuń
  70. Witam dziś odwiedziły mnie dwa takie Świętokrzyskie Suchedniów ale nie chciały wyjść mimo grzecznego proszenia, dopiero po otwarciu dwóch skrzydeł balkonu jakoś trafiły w dziurę wylotową :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  71. Miejscowości Przędzel- Podkarpacie. Włecial przez okno został złapany i wypuszczony.

    OdpowiedzUsuń
  72. Przędzel- podkarpackie włecial przez okno duży piękny. Niestety został wypuszczony zanim to przeczytałam.

    OdpowiedzUsuń
  73. Miejscowości Przędzel- Podkarpacie. Włecial przez okno został złapany i wypuszczony.

    OdpowiedzUsuń
  74. zlapałem go siedzi w sloiku:D

    OdpowiedzUsuń
  75. Słomniki ( małopolskie) wzbudził niezłe przerażenie latając dziś po pokoju

    OdpowiedzUsuń
  76. Niestety i my potraktowaliśmy "obcego" nieładnie. Widziałem dwa lata temu tego owada w Lublinie. Dziś zginął w Hrubieszowie woj. Lubelskie.

    OdpowiedzUsuń
  77. Witam. Wczoraj takiego zatłukłem na ganku przy wejściu do domy, myślałem, że ta druga część to żądło, teraz bardzo żałuję jak poczytałem co to jest, bo u nas zawsze za dużo pojąków, a pozatym uważam że co nam nie zagraża ani nie szkodzi to niech sobie żyje. Pozdrawiam Brzesko

    OdpowiedzUsuń
  78. Witam. Możecie państwo odnotować obecność tego owada w Polsce centralnej, a mianowicie: Województwo Świętokrzyskie, Powiat Konecki, Gmina Stąporków, Miasto Stąporków. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  79. Witam, niestety u mnie na warsztacie też zginął właśnie Gliniarz bo wcześniej były szerszenie i tym razem myślałem, że to jeden z nich.
    Kłodzko, woj. dolnośląskie.

    OdpowiedzUsuń
  80. Cześć! Na działce mam cały rój - 30-50 sztak, może więcej. . Zapraszam chetnych;) 502 844 151

    OdpowiedzUsuń