,

,
,

3 lutego 2014

LUDZIE, A PTAKI SZPONIASTE

Jastrząb, krogulec, błotniak stawowy, myszołów - to najczęstsze i najlepiej znane ptaki szponiaste występujące w Polsce. Jest ich jednak więcej, mnogość gatunków różniących się wielkością i kolorami upierzenia. Niewprawionego obserwatora ptaków mogą wprowadzić w prawdziwy zawrót głowy. Ptaki szponiaste są trudne w rozpoznawaniu. W złych warunkach atmosferycznych, pod światło czy w półmroku, wydają się takie same. Czasem ekspert się zawaha, a co dopiero laik.
Jak żyją ptaki szponiaste w naszym kraju. Większość z nich stara się unikać ludzi, mimo, że niektóre gatunki żyją w bezpośrednim sąsiedztwie człowieka. Jaki jest nasz stosunek do tych majestatycznych zwierząt?
Duże orły, sokoły stały się uosobieniem siły, piękna, gracji. Wiele państw korzysta z wizerunków ptaków szponiastych umieszczając je na godle. Symbolem najpotężniejszego państwa świata - USA jest bielik amerykański. Orły były kojarzone z królami, dworami. Często władcy polowali wykorzystując te ptaki do łowów na różnoraką zwierzynę. Łowiectwo korzystało ze sprawności sokołów, jastrzębi, rarogów i innych wyspecjalizowanych w zabijaniu skrzydlatych drapieżników. Sokolnictwo stało się popularne. W średniowieczu sokolnicy zajmowali się tresurą i układaniem swoich podopiecznych. Każdy szanujący się sokolnik miał kilka dobrze wyszkolonych ptaków.W celu zdobycia sokoła, czy raroga, wybierano z gniazda pisklęta i hodowano je na potrzeby sokolnicze. Proceder ten stopniowo zanikał. Dziś wykorzystuje się sokolnictwo do odstraszania ptaków siadających na płycie lotnisk, które zagrażałyby samolotom. W krajach arabskich sokolnictwo praktykuje się do dziś, podobnie jak w Azji. Za wspaniale wyszkolonego białozora szejkowie płacą zawrotne sumy. W krajach azjatyckich szkoli się duże orły do polowań na wilki. Orły wykorzystuje się też do polowania na kozice i inne górskie kopytne. Ptak strąca zwierzęta ze skał, na dole czekają już myśliwi zabierający zdobycz.
Królewskie insygnia, godła i wizerunki na monetach oraz flagach nie zapewniły ptakom szponiastym bezpieczeństwa. W pewnych kręgach społecznych nadal są znienawidzoną grupą zwierząt, prześladowaną i tępioną w świetle panującego prawa. Za zabicie bielika czy orła przedniego grozi grzywna, która jest często umarzana jako czyn o niskiej szkodliwości społecznej. Nadal istnieje sztuczny podział zwierząt na pożyteczne i szkodniki. Nie istniejący w naturze. Jest to fikcja wymyślona przez człowieka dla  interesu gospodarczego w rozumieniu: pożyteczne zwierzęta - to takie, które sprzyjają gospodarce człowieka, niszczące szkodniki - niesprzyjające tejże gospodarce.
Ważny aspekt grup społecznych odnosi się do bytowania ptaków szponiastych. Dlaczego wiele informacji o gniazdowaniu niektórych gatunków jest tajne i znane tylko wtajemniczonym ornitologom? Dlatego, że istnieją grupy społeczne odpowiedzialne za zanikanie poszczególnych drapieżnych ptaków. Przykładem jest sokół wędrowny. Głównym pokarmem sokoła są gołębie, szybko - latające ptaki, nawet kuropatwy, w zimie zjada także padlinę. Dość, że sokół wyginął głównie z powodu toksycznego środka DDT to jeszcze hodowcy gołębi nie darzyli go sympatią i zabijali bez opamiętania. Podobnie dzieje się z ptakami szponiastymi w konfrontacji z myśliwymi. Większość myśliwych nie potrafi oznaczyć gatunku, z którym ma do czynienia w terenie. Znane są przypadki postrzałów bielików, orłów przednich. Brakuje szkoleń i wiedzy dla tych grup. Najgorsze w tych grupach społecznych jest tak zwana pasywność. Niechęć do edukacji i uważanie, że oni wiedzą wszystko najlepiej i douczanie czy jakakolwiek forma edukacji jest im zbędna. Rzeczywistość odbiega od tej domniemanej wiedzy. Myśliwi przede wszystkim powinni znać ptaki szponiaste i rozpoznawać je w terenie, ta zasada odnosi się do wszystkich ptaków i zwierząt łownych.
Jak przeciętny człowiek szereguje ptaki szponiaste ? Podział jest na małe jastrzębie i duże jastrzębie. Jastrząb jest tu wyznacznikiem  ptaka drapieżnego - polującego na wszystko co się rusza. Rzadko zdarza się, że ktoś kojarzy krogulca, pustułkę, czy błotniaka. Błotniak stawowy, latający nad polami jest brany za dużego jastrzębia z szerokimi skrzydłami. Wieszając w 2009 roku budki dla pustułek jeździłem po okolicy. Głównie były to małe miejscowości. Ludzie pytali często dla kogo te budki. Tłumaczyłem że dla pustułek, takich małych sokołów. Jeden pan zapytał mnie czy nie będą mu łapały kurcząt na posesji bo inne jastrzębie to tak robią. Mała jest nasza wiedza na temat przyrody. Chcemy ją zrozumieć i poznać. Robimy to jednak pobieżne i niedokładnie, przyporządkowujemy gatunki według swoich zasad dla swoich zysków. Jeśli są one dla nas niewygodne staramy się je eliminować po cichu. Nie czujemy się winni. Los ptaków szponiastych leży w naszych rękach. Nie pomoże ich ratować żadna organizacja, grupa społeczna jeśli każdy z nas nie zrozumie ich ogromnej roli w przyrodzie.
BIELIK - jeden z największych ptaków szponiastych Europy. Fot. Wacław Decowski
Nawet młodociany bielik przez niewprawionego obserwatora może być wzięty za dużego jastrzębia. Fot. W. Decowski
Ptak szponiasty i jego świta - bielik i kruki. Fot. W. Decowski
Bielik to majestatyczny drapieżnik. Fot. W. Decowski


2 komentarze:

  1. Dla moich znajomych prawie wszystkie szponiaste to jastrzębie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Należy to zmienić i uświadomić nawet znajomym że są krogulce, myszołowy i inne szponiaste. Moi już się nauczyli krogulca i myszołowa. :)

    OdpowiedzUsuń