,

,
,

6 maja 2012

PRZYRODA PO BURZY

Łąka z jaskrami. Fot. MM
Pozostałość po burzy. Fot. MM
Powietrze jest naelektryzowane i świeże. Fot. MM
Kukułeczka kuka sobie na lince. Fot. MM
Kukułka śpiewa aż do wieczora, z nastaniem mroku milknie. Fot. MM
Deszcz jest darem dla roślin i zwierząt. Woda krąży w przyrodzie i jest w nieustannym obiegu. Po burzy wszystko jest soczyście zielone, ożywa, rozkwita. Rośliny nabierają kształtów dzięki naturalnej konewce w postaci deszczu. Szczególnie malowniczo wygląda łąka usiana kwiatami - jaskrami ostrymi. Chodząc po zroszonej trawie napotykałem na swej drodze masę ptaków, które po burzy powróciły do swoich zajęć, śpiewu, poszukiwaniu pokarmu. Szczególnie ciekawym gatunkiem w tym deszczowym i mokrym wypadzie były kukułki, które goniły się i podlatywały tuż nad moją głową. W locie do złudzenia sylwetka ptaka drapieżnego. Kukanie uświadamia nazwę tego ptaka, a druga i dawniejsza nazwa gżegżółka pochodzi chyba od głosu, który wydaje samiec w pogoni za samicą, lub jak jest zaniepokojony i brzmi on mniej więcej jak gżegl, gżuugl.
W trzcinowiskach można zobaczyć dużo śpiewających rokitniczek, potrzosów i świerszczaków. Wszystko co żyje cieszy się z deszczu, że spadł i można pośpiewać i poddenerwować rywali, bo śpiew ptaków to ich melodia wojenna - na tym kawałku ziemi jest właściciel i grozi intruzom.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz