,

,
,

19 lutego 2011

PRZYRODA UBOŻEJE

Wróbel domowy - liczebność tego ptaka w ostatnich latach znacząco spada
 Miasta to twory sztuczne, utworzone dla potrzeby komfortu życia stale rozrastającej się populacji człowieka. Betonowe monstra radykalnie zmieniają środowisko życia wielu organizmów, które pierwotnie zamieszkiwały tereny obecnych aglomeracji czy ciągle nowo wyrastających molochów miejskiej dżungli. Miasta od początku swego istnienia nie były sterylnym miejscem omijanym przez organizmy żywe z daleka. Wiele gatunków odnalazło tu nowe „lepsze” warunki życia. Patrząc na kawki, jerzyki, gołębie skalne, pustułki, wróble i inne, ich populacje wzrastały z uwagi na nowy komfort, dostępny pokarm, miejsce do gniazdowania, które oferowało miasto. Brakowało tam także drapieżników, które mogły przetrzebić i osłabić stadka gołębi czy kawek. Budownictwo XX wieku świetnie wykorzystywane było przez rozmaitych mieszkańców.
Szczeliny w łączeniu płyt bloku mieszkalnego. Inwestor ocieplając budynek za wszelką cenę zamyka ptakom miejsca lęgowe
 Przyszłość jest jednak niepewna i ogranicza możliwości ubiegłego wieku. Obserwuje się ostatnio spadek ptaków krukowatych w dużych miastach w naszym kraju. Dawniej w budynkach było mnóstwo szczelin, otwarte otwory wentylacyjne w tak zwanych stropodachach itd. Ocieplanie budynków, zatykanie wszystkich możliwych nawet najdrobniejszych dziurek, sprawia że miejsc do gniazdowania jest coraz mniej. Z doświadczenia wiem, że w bloku w którym kiedyś mieszkałem były kwadratowe otwory wentylacyjne. Wiosną zawsze w wentylatorze słychać było kawki, które się tam gnieździły. Dziś rzadko inwestorzy z branży budowlanej, inżynierowie architektury rzadko lub wcale nie przewidują rozwiązań w budynkach sprzyjających ptakom. Osiedla są jak sterylne klatki, wszystkie otwory są zatkane, stropodachy wypełnione styropianem. Ubywa także małych ptaków śpiewających gnieżdżących się w parkach i zieleńcach miejskich. Brakuje miejsc lęgowych, brakuje zakrzewień. Parki są prześwietlane i bez psujących wygląd „chaszczy”. Brak tych małych śpiewających odbija się negatywnie na miejską populację sroki. Krukowate Przenoszą się w inne tereny gdzie mogą żerować.
Wrona siwa - miejska uczta.
 Świat fauny i flory ubożeje z każdym dniem.  Hermetyczne twory jakie chcemy stworzyć z dzisiejszych miast doprowadza do wielu krzywd kierowanych przeciw przyrodzie. Miasta przepełniają się, panuje tam hałas, wzrasta zanieczyszczenie powietrza. Być może że w przyszłości śpiew ptaków w parku miejskim będzie można posłuchać wrzucając monetę do maszyny, która może odtwarzać pieśni dawnych mieszkańców. Człowiek igra z naturą i zapomina że jest z nią nierozerwalnie złączony.
.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz