3 sierpnia 2013

WYSTARCZY KAŁUŻA

Duże kałuże - określane jako sezonowe zbiorniki wodne posiadają często ciekawą ornitofaunę. Niektóre z nich nie wysychają w upalne dni. Porastająca z czasem roślinność wodna, chroni przed wysychaniem i pomaga ukryć się podczas gorących godzin popołudniowych. Odwiedzając taką kałużę spotkałem brodźce piskliwe, kszyka i sieweczkę rzeczną. Sieweczki preferują miejsca gdzie jest woda, muliste brzegi i roślinność nadbrzeżna. Do lęgów wykorzystują spokojne, piaszczysto-żwirowe plaże. Deseń jaj zlewa je z otoczeniem, a kryptyczne ubarwienie piskląt imituje kamienie leżące na plaży. Czasami nieostrożny człowiek zniszczy lęg lub podeptał pisklęta nie orientując się, że tam były. Takie nietypowe cechy chronią mlode osobniki przed czyhającymi na nie drapieżnikami z powietrza i z lądu. Szczególnie niebezpieczne są mewy, koty, wrony siwe, wydry, norki amerykańskie. Cała horda drapieżników sprawia, że uaktywniły się pewne cechy. Sieweczki rzeczne to maleńkie ptaki, wielkością dorównują wróblom. Pamiętam moje pierwsze spotkanie z sieweczką rzeczną na plaży żwirowo - piaszczystej nad Wisłą. Zaskoczyła mnie ich wielkość i szybki dreptający chód. Jest to szybkobiegacz, dość hałaśliwy w sezonie lęgowym. Zaniepokojony pokrzykuje kuuuiw, kuuuiw. Młode mają słabiej zaznaczoną czarną opaskę na głowie i są bardziej miodowe z łuskowaniem na wierzchu. Pojawiają się licznie na plażach. Żerują z innymi siewkowcami, nawet w deszczowe i pochmurne dni.
Sieweczka rzeczna na błotnistej kałuży na polu. Fot. MM
Sieweczki to ptaki filigranowe. Fot. MM
Ptaka przyciąga woda. Fot. MM

28 lipca 2013

WARDZANKA - ŻUKLANDIA

Wardzanka (Bembix rostrata) to owad należący do błonkówek z rodziny grzebaczowatych (Sphecidae). Wyglądem przypomina dużą osę. Charakterystyczne, duże i zielonkawe oczy, oraz długa warga - stąd nazwa. Wardzanka jest rzadka w Polsce. Występuje na suchych i piaszczystych glebach, na wydmach i suchych murawach. Zwykle zasiedla te same dogodne dla niej miejsca przez kilka lat. Tworzy kolonie od kilkunastu do kilkuset osobników. Wardzanki nie są owadami społecznymi tak jak osy czy pszczoły. Samica buduje gniazdo w piasku. Kopie je energicznie, tak że piasek osypuje się dookoła. Tunel jest skośny - ma około 20 cm długości i na jego końcu znajduje się komora na jedno jajo. Do tej komory znosi upolowane owady - głównie są to różnego rodzaju muchy i bzygi. Żarłoczne larwy potrzebują obfitych zapasów pokarmu. Na koniec pracy samica zamyka komórkę lęgową i przystępuje do budowy kolejnego gniazda. Z uwagi na intensywność pracy w sezonie może zbudować najwyżej osiem komór lęgowych, które wypełnia po brzegi łupem. W ciągu zaledwie tygodnia potrafi upolować około kilkudziesięciu muchówek dla swoich młodych. Larwy przepoczwarzają się w postać dorosłą po około 2 tygodniach.
Wardzanka (bembix rostrata) na piaszczystym podłożu. Fot. MM
Wardzanka to niezwykły owad. Zdjęcia zostały zrobione w Grabownicy, niedaleko cmentarza ewangelickiego. Fot. MM

27 lipca 2013

O ZNACZENIU STARYCH DRZEWOSTANÓW NA PRZYKŁADZIE DOLINY BARYCZY

Wiekowe drzewa kojarzą się z siłą, potęgą natury. Od wieków były czczone jako symbole zdrowia, piękna i spokoju. Niektóre gatunki uważano za magiczne, inne za siedlisko złych duchów. Stare drzewa, tworzące często malownicze i zachwycające aleje są siedliskiem rozmaitych gatunków zwierząt, roślin i grzybów. Stojące często samotnie uschnięte pnie wbrew pozorom nie są martwe. Ich życie zmienia się i przeobraża w życie organizmów przetwarzających stopniowo próchno. W dolinie rzeki Barycz znajduje się mnóstwo sędziwych drzew (głównie dębów). To dogodne stanowisko łowieckie dla małych i dużych zwierząt. Zamieszkujące licznie tereny stawów rybnych bieliki, korzystają ze starych drzew, budują na nich gniazda i traktują jako miejsce zasiadki. Podobne zwyczaje lęgowe i łowieckie preferuje rybołów. Gniazda dużych ptaków szponiastych, czy bocianów czarnych potrzebują dobrego filaru, na którym można złożyć ciężką i rozległą konstrukcję gniada. Gęste konary zapewniają bezpieczeństwo, a gałęzie z liśćmi cieniują pisklętom w upały i chronią częściowo od deszczu.
W spróchniałych pniach często jest pełno otworów, szczelin, zakamarków, dziupli. Czasami pnie posiadają jeszcze korę (nie są nagie) i jej spękania. Takie miejsca czekają na lokatorów. Sędziwe drzewa to ważny czynnik kształtujący bytowanie niektórych gatunków - między innymi nietoperzy, niektórych owadów i ptaków. W szczelinach za korą i w dziuplach nietoperze kryją się w dzień i wyruszają na łowy nocą. Czasami w dużych pniach mogą przyjść na świat młode. W ciasnych miejscach można czasami spotkać zadziwiającą liczbę tłoczących się ssaków. Jak lokalizować takie pnie, w których odpoczywają nietoperze? Pod wylotem takiej kryjówki znajdują się odchody. W stałych miejscach pobytu może nagromadzić się gruba warstwa nawozu. Czasami na drewnie możemy zobaczyć tłuste plamy - niektóre gatunki nietoperzy znaczą w ten sposób swoje lokum. Do najczęstszych gości starych drzew należą borowce, których kryjówki znajdują się w dziuplach i spękaniach kory; karliki - jedne z najmniejszych nietoperzy występujących w Polsce, mroczki i niektóre nocki. Pamiętajmy aby omijać pnie, z których dobywają się ciche piski, nie dlatego, że siedzi tam jakiś upiór, ale nie należy niepokoić śpiących tam ssaków. Nietoperze skutecznie zwalczają ogromne ilości komarów, chrząszczy i innych owadów i pająków.
Ssaki związane z martwymi drzewami to przede wszystkim popielica, koszatka i żołędnica. W dziuplach mogą odpoczywać i gromadzić pokarm. Robi to podobnie wiewiórka.
Martwe pnie mogą posłużyć także jako źródło pokarmu. To tu jest przecież mnóstwo larw owadów, w otworach gnieżdżą się pająki i mrówki, czasami gniazdo zakładają szerszenie i osy, a nawet dzikie pszczoły. Syto i tłusto zastawiony stół kusi rozmaitych smakoszy. Szczególnie widywane na tego typu pniach są dzięcioły. Dzięcioł czarny jest mistrzem ciesielki i dłuta. Wykuwa nawet w najtwardszym drewnie duże otwory i dziuple. Z próchnem radzi sobie jeszcze zwinniej. Może tu znaleźć duże larwy niektórych kózkowatych - między innym kozioroga dębosza. Larwy tego dużego chrząszcza żywią się drewnem głównie dębów. Dorosłe owady spijają soki drzew, a czasami pojawiają się na kwiatach. Tam gdzie rosną aleje dębowe zostawia się pnie (zrzynając gałęzie), po to by mógł tam funkcjonować kozioróg dębosz i inne organizmy żywe. Prace te można zobaczyć w Dolinie Baryczy, gdzie sadzono dęby od zamierzchłych czasów i robi się to do dzisiaj z uwagi na ochronę przyrody i zachowanie różnorodności biologicznej. Stare drzewostany to ostoje zwierzyny. Tam gdzie są i nie ma tam zbyt dużej ingerencji człowieka rozwija się wspaniały świat. W obrębie rezerwatu przyrody Stawy Milickie dęby przyciągają masę życia. Występuje tu dzięcioł czarny, średni, zielony, są muchołówki, cała masa ptaków leśnych. W dąbrowach duktami chodzą jelenie, dziki, sarny i inne.
Dęby to majestatyczne drzewa są żywymi pomnikami przyrody i mają swoje miejsce w kulturze, folklorze, sztuce, są kojarzone z polską dziką przyrodą. Ochrona takich miejsc gdzie występują stare drzewostany jest uzasadniona. Musimy zrozumieć, że chroniąc stare i często martwe drzewa przyczyniamy się do ochrony rzadkich i często ginących organizmów. W przyrodzie zawsze wykorzysta się coś co już umarło, odeszło. Może to być dom dla niejednego stworzenia.
Nocek (Myotis spp.) odpoczywający na spróchniałym pniu. Fot. MM
Groźnie wyglądający kozioróg dębosz. Fot. MM
Kozioróg dębosz związany jest ze starymi dąbrowami. Jest jednym z największych chrząszczy Europy. Fot. MM
Ledwo widoczne nietoperze w szczelinie pod korą. Fot. MM
Pień rozmaitości. Fot. MM
Miejsce zasiadki - stare dębowe konary to dobry punkt widokowy dla kruka. Fot. MM
Plątanina gałęzi dębu. Fot. MM
Stara aleja dębowa na ścieżce edukacyjnej w Krośnicach. Fot. MM
Huby w dębie. Fot. MM
Otwory wykute przez dzięcioła czarnego w świerku. Fot. MM
Żerowisko dębosza. Fot. MM
Ślady żerowania dzięcioła czarnego. Fot. MM